Poprzednia próba Korei Płn. z rakietowymi pociskami balistycznymi miała miejsce tydzień temu 9 marca.

 

Korea Północna wystrzeliła wówczas dwa rakietowe pociski balistyczne krótkiego zasięgu ze swej bazy wojskowej w pobliżu miasta Wonsan.

 

Pjongjang kontynuuje próby z rakietami balistycznymi, mimo przyjętej 2 marca przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji, która zdecydowanie zaostrzyła sankcje wobec Korei Płn. Rezolucja ta była odpowiedzią na przeprowadzony przez ten kraj 6 stycznia kolejny test z bronią nuklearną. Ponadto w lutym Korea Płn. wystrzeliła rakietę balistyczną dalekiego zasięgu, która umieściła na orbicie okołoziemskiej satelitę.

 

Korea Południowa: wystrzelono dwa pociski

 

Zdaniem Korei Płd. wystrzelone zostały dwa pociski. Jeden przeleciał 800 km i wpadł do Morza Japońskiego, a drugi mógł eksplodować w powietrzu.

 

- Narazie trudno ustalić okoliczności wystrzelenia drugiego pocisku. Najprawdopodobniej rozpadł się on na wysokości 17 km nad ziemią. Sprawa jest wyjaśniana - powiedział przedstawiciel Sztabu Generalnego Korei Płd.

 

Premier Japonii potępił północnokoreańskie działania

 

W wystąpieniu przed parlamentem premier Japonii Shinzo Abe określił wystrzelenie pocisku balistycznego "jako skrajnie problematyczne" i zażądał, aby Pjongjang powstrzymał się od takich działań. Zapowiedział, że Tokio wdroży mechanizmy monitoringu i wczesnego ostrzegania.

 

Abe powiadomił, że władze Japonii złożyły oficjalny protest w sprawie wystrzelenia pocisków rakietowych za pośrednictwem swej ambasady w Chinach.

 

USA gotowe bronić swych sojuszników

 

Działania Pjongjangu spotkały się też z ostrą krytyką Stanów Zjednoczonych. Departament Stanu zaapelował, aby władze Korei Płn. odstąpiły od tego rodzaju działań i skoncentrowały się na wypełnianiu swych międzynarodowych zobowiązań.

 

W oświadczeniu podkreślono, że Stany Zjednoczone potwierdzają gotowość wystąpienia w obronie swych sojuszników, jeśli zajdzie taka potrzeba.

 

Reuters, PAP