Polityk przypomniał, że przemytnicy wymorzyli swoją działalność, kiedy w obozach zaczęło brakować pieniędzy na wyżywienie. - Zmniejszono racje z 1800 kalorii do 900. To był moment kluczowy - powiedział Grzyb. Dodał, że teraz braki w finansowaniu obozów dla uchodźców mają być uzupełnione.

 

"Bez Turcji nie da się tym ludziom pomóc"

 

Prowadząca program Joanna Wrześniewska-Sieger zauważyła, że Unia Europejska wspiera kraj, który nie przestrzega praw człowieka.

 

- Na mapie krajów, z którym współpracuje Unia znajdziemy daleko większą paletę takich państw. Tak nie powinno być, ale jest to też sposób wpływania na to, żeby te kraje zmieniły swoją politykę. Ten dialog w zakresie praw człowieka jest toczony na co dzień przez Komisję Europejską. To jest jedyna droga. Tutaj nie ma nic na siłę - powiedział Grzyb.

 

- Turcja jest krajem frontowym, w dodatku ważnym członkiem NATO, bez niego nie da się tym ludziom pomóc - dodał.

 

Zapytany, czy porozumienie jest sukcesem przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska nie odpowiedział wprost.

 

- Warto zauważyć, że Donald Tusk jest organizatorem spotkań. Ma przygotować dobre podstawy do porozumienia. Nie jest jednym z szefów państw. On ma tak poprowadzić negocjacje z szefami państw, aby można było w ciągu dwóch dni taki dokument przygotować - stwierdził Grzyb.

 

"PSL nie przewiduje własnego projektu rezolucji PE"

 

Europoseł odniósł się również do działań Platformy Obywatelskiej, która przygotowuje tekst rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce.  

 

- Lepiej, żeby takich spraw nie było na agendzie międzynarodowej. Uważam, że korzystniej byłoby dla tej sprawy, gdyby rząd wypowiedział się, co zamierza zrobić ze stanowiskiem Komisji Weneckiej w sprawie Trybunału - oświadczył ludowiec. Podkreślił że PSL nie przewiduje własnego projektu rezolucji i jest przeciwne tego typu inicjatywom, bo dużo bardziej pożyteczne byłoby porozumienie obu stron.

 

Polsat News