"Biała Gwiazda" miała nieco ułatwione zadanie, gdyż już od 7. min. grała z przewagą jednego zawodnika. Po błędzie Jagiellonii w ustawieniu defensywy Rafał Boguski znalazł się w dogodnej pozycji do zdobycia gola. Sfaulował go Igor Tarasovs, a sędzia bez wahania pokazał mu czerwoną kartkę.

 

Wisła zaczęła festiwal strzelecki w 24. min. Arkadiusz Głowacki popisał się fantastycznym strzałem z ok. 30 m, a Bartłomiej Drągowski wybił piłkę na rzut rożny. Po jego rozegraniu piłka trafiła do Macieja Sadloka, która uderzył nie do obrony. Przed przerwą kibice zobaczyli jeszcze trzy gole, w tym dwa strzelone przez Pawła Brożka.

 

W drugiej połowie Wiślacy byli bardzo bliscy zdobycia piątej bramki w 56. min. Po główce Richarda Guzmicsa piłka odbiła się jednak od poprzeczki. Ostatecznie zdobyli ją siedem minut później. Patryk Małecki zagrał w pole karne - futbolówka trafiła do Bobana Jovica, który odegrał do Rafał Boguskiego. Ten popisał się efektownym strzałem.

 

Na 20 minut przed końcem meczu goście z Białegostoku uzyskali honorowe trafienie. Po faulu Guzmicsa na Przemysławie Frankowskim sędzia podyktował rzut wolny 17 m od bramki Wisły, który na gola dzięki precyzyjnemu uderzeniu zamienił Karol Świderski.

 

Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 5:1 (4:0)

Bramki: 1:0 Maciej Sadlok (24), 2:0 Paweł Brożek (33), 3:0 Paweł Brożek (39), 4:0 Rafał Wolski (45-głową), 5:0 Rafał Boguski (63), 5:1 Karol Świderski (70-wolny)

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 11 564

 

PAP