Druid ma służyć pomocą mieszkańcom miasteczka i 5 okolicznych gmin. Władze tłumaczą, że nie będzie mógł przepisywać żadnych lekarstw, jedynie ma pomagać w przypadkach  "stanów lękowych, stresu czy bezsenności".


- Uzdrowiciel nie jest bezpośrednim następcą lekarza. Zajmie się uzupełniającą opieką w przypadku dolegliwości ciała i umysłu, posługując się siłami naturalnymi - stwierdził Jean Louis Evan, burmistrz La Roche-Derrien. Dodał, że rozumie, iż część mieszkańców może być przeciwna zatrudnieniu uzdrowiciela, ale jak tłumaczy "przecież Bretania to tradycyjna ziemia druidów".

 

Druid alternatywną propozycją


Druid nie będzie opłacany w ramach finansowania systemu opieki zdrowotnej. Władze miasteczka zapewniają też, że wciąż szukają profesjonalnego lekarza. 


- Druid jest dla mieszkańców alternatywną propozycją. Z powodu nadzwyczajnej sytuacji i niemożności znalezienia lekarza stwierdziliśmy: - OK, na razie zobaczymy - tłumaczy Maryvonne Broudic z władz sąsiedniej gminy Langoat. 

 

Lekarze nie chcą pracować w małych miasteczkach


Mieszkańcy na razie są bardziej zaciekawieni niż oburzeni zatrudnieniem druida. - Na początku myśleliśmy, że to żart. Ale teraz ludzie są ciekawi w czym on może pomóc. Pewnie pójdą do niego, żeby chociaż porozmawiać. W tej chwili to najlepsze wyjście, skoro był jedyną osobą, która odpowiedział na ogłoszenie o zatrudnieniu - stwierdził właściciel lokalnego baru Rojer Pierre.


Komentatorzy zwracają uwagę, że to nietypowe rozwiązanie poważnego problemu. Małe francuskie miejscowości od lat mają problemy ze znalezieniem lekarzy, którzy chcieliby w nich zamieszkać i pracować.

 

thelocal.fr