- Powiedziałem kiedyś, że nasze państwo jest pozbawione mózgu, w sensie pewnej zdolności refleksji, wychodzenia naprzeciw wyzwaniom, budowania scenariuszy długofalowego rozwoju. Raczej nic się nie zmieniło od tego czasu - podkreślił prof. Hausner.


- Szczególnie poprzedni okres, to był okres, w którym prowadzono politykę reaktywną. Z polityki reagowania na to, co przynosi życie, uczyniono doktrynę państwową. Ciepła woda w kranie to jest to hasło, które obrazuje ten sposób myślenia - dodał.

 

- Przy takim myśleniu, problemy dzielą się na samorozwiązywalne i nierozwiązywalne, a sprawowanie władzy polega na tym, żeby przekonywać do siebie, a nie rozwiązywać problemy - powiedział prof. Hausner.


Były minister pracy i polityki społecznej zauważył, że w Polsce nie ma wspólnego strategicznego myślenia o rozwoju. Jako przykład podał sytuację polskiej polityki energetycznej. - Nigdy nie mieliśmy dobrze ukształtowanego zaplecza dla budowania długofalowej polityki - zaznaczył.


- Gaz łupkowy był motywem przewodnim myślenia o przyszłości polskiej energetyki i nic z tego nie wyszło. To nie znaczy, że to był humbug, fałszywy pomysł, tylko myśmy nie potrafili do tego poważnie, porządnie podejść. To natychmiast stało się elementem budowania przewagi politycznej, kształtowania opinii publicznej, a nie porządnej państwowej polityki - powiedział prof. Hausner.


Były wicepremier powiedział, że są dwa typy polityków: politycy partyjni, "którzy wiedzą, jak zdobywać władzę, wygrywać wybory i budować poparcie” oraz politycy od "rozwiązywania problemów". - W naszym państwie przewaga jest tych, którzy potrafią wygrywać wybory, ale mają problem z rządzeniem, ponieważ nie szanują ludzi, którzy chcą pracować dla państwa i nie interesuje ich pozycja partyjna. Interesuje ich zdolność do działania na rzecz państwa - podkreślił.