- Wczoraj wieczorem nasze służby bezpieczeństwa otrzymały kilka konkretnych i bardzo poważnych sygnałów o przygotowywanych atakach terrorystycznych na niemieckie placówki w Turcji - powiedział szef niemieckiej dyplomacji dziennikarzom w Berlinie.

 

Jak poinformował generalny konsulat w nocie przesłanej do MSZ w Berlinie, placówka dyplomatyczna oraz szkoła położone są niedaleko placu Taksim, w pobliżu którego 12 stycznia doszło do wybuchu. W ataku, do którego przyznało się Państwo Islamskie, zginęło wówczas 12 niemieckich turystów.

 

Po tym zamachu terrorystycznym ministerstwo zaleciło swym obywatelom, by unikali tłumów i obiektów turystycznych w Stambule. Wezwało też podróżnych, by trzymali się z dala od demonstracji i zgromadzeń, przede wszystkim w dużych miastach.

 

37 ofiar ataku w Ankarze

 

W zamachu terrorystycznym, do którego doszło w niedzielę w centrum Ankary zginęło 37 osób. Atak miał miejsce przy placu Kizilay, który jest jednym z głównych węzłów komunikacyjnych tureckiej stolicy, w pobliżu parku Guven.

 

Zdaniem przedstawiciela tureckich sił bezpieczeństwa, po eksplozji słychać było odgłosy strzelaniny. Świadkowie opowiadali, że dym, unoszący się nad miejscem wybuchu, widać było z odległości około 2,5 km.

 

W czwartek do przeprowadzenia zamachu przyznało się zbrojne ugrupowanie Sokoły Wolności Kurdystanu (TAK).

 

Reuters, CNN.com, PAP