Do wypadku doszło we wtorek po godz. 19 na przystanku przy ul. Lwowskiej. Po zdarzeniu kierowca autobusu ruszył w dalszą trasę kierując się do pętlii przy ul. Gęsiej. Tam policja stwierdziła, że jest trzeźwy.


- To pracownik z 10-letnim doświadczeniem. Został zawieszony w obowiązkach - powiedziała polsatnews.pl Justyna Góźdź z Zarzątu Transportu Miejskiego w Lublinie. Dodała, że autobus był w pełni sprawny, 12 marca przeszedł badania techniczne. Także policja, już po wypadku, nie miała zastrzeżeń do jego stanu. Pojazd, należący do firmy Irex, to przegubowiec z czterema parami drzwi. -  Ofiara wypadku próbowała wysiąść trzecimi drzwiami - mówiła Góźdź.

 

Bardzo poważny uraz


Ranna kobieta przebywa w lubelskim szpitalu. - Uraz którego doznała jest bardzo poważny. Nie ma jednak stanu zagrożenia życia - powiedziała Marta Podgórska, rzeczniczka Samodzielnego Publicznego Szpital Klinicznego nr 4 w Lublinie.


Policja poszukuje świadków wypadku, co pomoże ustalić dokładnie przebieg wydarzeń. Niestety, autobus nie był wyposażony w system monitoringu. Jak nieoficjalnie dowiedział się polsatnews.pl, również monitoring miejski nie będzie pomocny w rozwiązaniu sprawy. Kluczowi są więc świadkowie. - Jak na razie na policję zgłosiła się jedna osoba - powiedział podkom. Andrzej Fijołek z lubelskiej policji. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca autobusu nie widział, że doszło do wypadku.


Policja prosi świadków tego zdarzenia o kontakt z Wydziałem ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym KMP w Lublinie przy ul. Północnej 3, lub kontakt telefoniczny pod nr 81 535-57-59 lub 997.

 

polsatnews.pl