Po tym, jak niespełna 4 lata temu ponad osiemdziesięcioletnia Cecilia Gimenez dokonała pseudorenowacji XIX-wiecznego fresku Ecce Homo, internauci ochrzcili zniekształcony wizerunek "Ecce Mono" (oto małpa). W polskich serwisach społecznościowych krążące zdjęcia nieporadnie odmalowanego oblicza Chrystusa podpisywano "Jeżus".

 

- Decyzją o otwarciu centrum chcieliśmy tchnąć w malowidło "nowe życie" - powiedział podczas inauguracji muzeum burmistrz miasteczka Eduardo Arilla. Na uroczystości obecna była także prawnuczka autora oryginalnego fresku Eliasa Garcii Martineza oraz słynna już konserwatorka, 85-letnia obecnie Gimenez.

 

Próbę renowacji dzieło podjąć można również samemu

 

Od środy turyści mogą zapoznać się z historiami, zdjęciami i filmami dokumentującymi oddźwięk, jaki wywołała niezdarna konserwacja zabytku.

 

W przylegającej do budynku kaplicy zwiedzający mają także okazję do ujrzenia na własne oczy słynnego malowidła. Znajdują się tam również specjalnie przyszykowane płótna, na których turyści mogą popróbować swoich sił i własnoręcznie zmierzyć się z zadaniem renowacji dzieła.

 

W tym 5-tysięcznym miasteczku można także zaopatrzyć się we wszelkiego rodzaju pamiątki z wizerunkiem zniekształconego fresku - gadżety, jak np. koszulki, wlepki czy kubki, będą dostępne też w internecie. "Część zysków ze sprzedaży ma trafić do Gimenez, a część na miejscowy dom opieki" - pisze AP.

 

PAP