Komisja Nadzoru Finansowego poinformowała, że skutki prezydenckiej ustawy o kredytach walutowych mogą doprowadzić do gospodarczego kryzysu. "Kancelaria Prezydenta RP uznaje wyliczenia Komisji za podstawę do dalszych rozmów na temat ostatecznego kształtu regulacji. Jednocześnie Kancelaria czeka na odpowiedź KNF na drugie pismo KPRP, dotyczące informacji o portfelach kredytów hipotecznych i sytuacji banków" - napisano w oświadczeniu kancelarii.

 
- Trzeba traktować w cudzysłowie te kwoty, które podaje KNF gdyż to są pewne prognozy - tłumaczył w Polsat News Marek Zuber. Dodał, że "akurat KNF w swoich wyliczeniach (drugie wyliczenie podał NBP i tu koszt ustawy wyliczono na 44 mld) zakłada wyraźne osłabienie złotego. - Jednak nie wiemy czy frank kosztowałby np. 4 zł 30 gr czy 5 zł 20 gr. więc nie przywiązujmy się do tych kwot -podkreślił

 

Zdaniem gościa Polsat News i tak jest mowa o gigantycznych sumach. - Z całą pewnością grubo powyżej 40 mld - 50 mld zł. (o takich kwotach mówił NBP - red.) to byłby wielki koszt dla systemu bankowego - ocenił.  Zdaniem Zubera, należy wypracować jakiś kompromis traktując obecne projekty jako "propozycje brzegową".

 

- Z pewnością będzie to decyzja polityczna, ale musi być taka, która nie doprowadzi do poważnych perturbacji w systemie bankowym - powiedział.  Z drugiej strony - jak zauważył w rozmowie z Bartoszem Kurkiem - "trudno wymagać od nas, od społeczeństwa byśmy oddawali swoje pieniądze wynikające z jakiś umów, które ktoś podpisał, mając świadomość co ta umowa znaczy".

 

Ekonomista zwrócił uwagę na trudność jak to określił "oddzielenia ziarna od plew" czyli tych, którzy zostali na naprawdę oszukani przez banki a nie potrafią tego udowodnić a tymi, którzy chcą skorzystać z dobrodziejstwa pomocy dłużnikom.

 

Polsat News