Współwięźniowie założyli Fritzlowi konto na portalu randkowym

Świat
Współwięźniowie założyli Fritzlowi konto na portalu randkowym
Flickr.com/Wolfgang/CC BY-ND 2.0

„Potwór z Amstetten” odsiaduje wyrok dożywotniego więzienia za morderstwo syna, wielokrotne gwałty, czyny kazirodcze i czyny pedofilskie dokonywane na swej więzionej przez 24 lata córce oraz pozbawienie wolności pozostałych dzieci. Współwięźniowie Josefa Fritzla od lat utrudniają mu życie w areszcie. Ostatnio w sieci zaczęli mu szukać żony.

Sprawa Fritzla, mieszkańca austriackiego miasteczka Amstetten, wstrząsnęła światem w 2008 roku, kiedy wyszło na jaw, że 42-letnia wówczas Elisabeth Fritzl przez 24 lata była więziona i gwałcona przez swojego ojca, Josefa. Kobieta odzyskała wolność po tym, jak najstarsza córka z kazirodczego związku z ojcem, także więziona w piwnicy, zachorowała, a Fritzl zawiózł ja do szpitala.

 

W marcu 2009 austriacki sąd uznał 73-letniego Josefa Fritzla za winnego wszystkich zarzuconych mu czynów, skazując go na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

 

W ostatnich latach, w więzieniu, w którym Fritzl odsiaduje karę, wielokrotnie dochodziło do incydentów z jego udziałem. Ostatnio współwięźniowie mieli mu wybić zęby, a według doniesień austriackich mediów, dyrekcja zakładu w St. Pölten, musiała zorganizować specjalną ochronę dla Fritzla. Podobno teraz strzeże go aż 4 strażników. Dyrektor Josef Schmoll o zwarciach na linii Fritzl-inni więźniowie, mówić nie chce.

 

Jednak dziennikarze namierzyli w sieci ogłoszenie, które jak się okazuje, na jednym z portali randkowych mieli umieścić właśnie osadzeni z Fritzlem więźniowie. Jako poszukującego miłości wskazali tam 80-letniego Josefa Fritzla. Konto co prawda nie było aktywne przez ostatnie tygodnie, jednak austriacki dziennik „Krone” donosi, że podobno znalazła się jedna chętna na randkę z Fritzlem, która w odpowiedzi na ogłoszenie próbowała skontaktować się z „Potworem z Amstetten” dzwoniąc na numer zakładu karnego.

 

The Local

jak/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze