- Ministra Błaszczaka broni jego działalność: ministerstwo pracuje bardzo sprawnie, służby są dobrze nadzorowane, pierwszy raz od 8 lat mamy podwyżki dla funkcjonariuszy i pracowników cywilnych, policja ma sukcesy - wyliczał wiceminister. Jego zdaniem w tej kwestii Platformą kierują tylko motywy polityczne.

 

"Myślę, że Komisja Wenecka nie wie co robi"

 

W czerwcu Komisja Wenecka zajmie się nowelizacją polskiej ustawy o policji, która m.in. zmieniła zasady inwigilacji obywateli przez służby. Jarosław Zieliński wyraził opinię, że to „bezsensowny” krok Komisji Weneckiej, bo "ustawa jest zgodna ze wszystkimi normami, z konstytucją". - Te przepisy są bardzo potrzebne. Myślę, że Komisja Wenecka nie wie co robi, jest wprowadzona w błąd przez opozycję - ocenił.

 

Zdaniem wiceszefa MSWiA ustawa realizuje potrzebę wyposażenia służb, które dbają o nasze bezpieczeństwo, w narzędzia pracy. - Nie poszerza katalogu uprawnień służb, ale wręcz przeciwnie, porządkuje i je ogranicza - stwierdził Zieliński.

 

Prowadzący program Bartosz Kurek zwrócił uwagę, że największe zastrzeżenia budzą zapisy dotyczące danych internetowych.

 

- To co jest w tej ustawie istnieje od 13 lat w Polsce i nikt tego nie kwestionował. Internet się rozwija, przestępcy wykorzystują go bardzo często, więc to wymaga jakiegoś uregulowania, ale ta ustawa tego nie czyni. Nie daje w tym zakresie nowych  uprawnień służbom, więc w tym zakresie Komisja Wenecka  nie ma tu nic do roboty - argumentował Zieliński.

 

"PO szuka pomocy na zewnątrz"

 

Jego zdaniem działania europejskich instytucji w sprawie Polski są inspirowane przez opozycję. - Celuje w tym szczególnie PO, która nie może pogodzić się z utratą władzy. Szuka pomocy na zewnątrz. Widać, że są to ludzie, którzy gdyby żyli w innych czasach, pewnie nie zawahaliby się zaprosić do Polski obcych sił, by podtrzymać swoją władzę - powiedział wiceminister.  

 

Zieliński mówił też o ostatnim raporcie NIK o udzielaniu ochrony cudzoziemcom w Polsce, według którego urzędy nie wiedzą, co się dzieje z imigrantami.

 

- Ten dokument dotyczy okresu od stycznia 2012 do czerwca 2014 roku, więc okresu rządów koalicji PO-PSL. Po pierwsze w tej chwili jest znacznie lepiej, bo jest właściwy nadzór, a po drugie te zarzuty nie są druzgoczące, bo nie dotyczą jakichś zasadniczych kwestii dotyczących systemu przyjmowania i kontroli uchodźców – cenił Zieliński.

 

Pytany o wybór nowego Komendanta Głównego Policji, stwierdził, że jest kilku kandydatów na to stanowisko, a ministerstwo chce, by był to komendant "najlepszy z możliwych". - Oficerów, którzy się do teto kwalifikują jest sporo. Jesteśmy blisko powołania nowego komendanta. Mieliśmy na to trzy miesiące, zmieścimy się w tym terminie - zapowiedział.