Jak wyjaśnił na sejmowej komisji cyfryzacji, dla tych gospodarstw dziś główną barierą jest brak potrzeby korzystania z internetu i brak niezbędnych do tego umiejętności. Natomiast przeszkody techniczne i brak dostępu do sieci stanowią obecnie mniejszy problem niż dawniej - dodał.


Wiceminister zauważył też, że Ministerstwo Cyfryzacji wyróżnia w swych analizach dostęp do internetu szerokopasmowego; w Polsce ma go 71 proc. osób, a unijna średnia wynosi 80 proc. Coraz wolniej rośnie jednak liczba osób z dostępem do takiej sieci (czyli według resortu - ponad 10 Mb/s) - w 2015 r. miało go tyle samo domostw co rok wcześniej.

 

42 proc. Polaków nie ma żadnych umiejętności związanych z obsługą komputera


Kołodziejski powołując się na dane MC zwrócił uwagę na stopień ucyfrowienia społeczeństwa. Polska - jak powiedział - znajduje się obecnie na trzecim miejscu od końca w UE (za Rumunią i Bułgarią), jeśli chodzi o ten wskaźnik, choć udało się zmniejszyć dystans do unijnej średniej.


Według danych resortu 42 proc. Polaków nie ma żadnych umiejętności związanych z obsługą komputera. Poziom niski reprezentuje 14 proc., średni - 23 proc., a zaawansowany (a więc nie tylko dotyczący umiejętności programowania, ale również rozwiązywania bardziej skomplikowanych problemów technicznych z komputerem lub tworzenia narzędzi obliczeniowych) - 21 proc.


W Finlandii - kraju o jednym z najwyższych poziomów ucyfrowienia w UE - na poziomie zaawansowanym jest 46 proc. użytkowników, a tylko 12 proc. nie wie, jak korzystać z maszyn liczących.

 

W Polsce wciąż jest mało firm z branży teleinformatycznej


Wiceminister podkreślił też, że ucyfrowienie w Polsce wiąże się z pozycją materialną. - W najzasobniejszych gospodarstwach domowych wszyscy umieją korzystać z internetu - powiedział Kołodziejski. Wskazał ponadto, że umiejętności komputerowe zależą także od wieku - w grupach najmłodszych (12-15 lat i 16-24 lata) są najwyższe; zaledwie 2 proc. młodych ludzi nie potrafi korzystać z internetu.


W porównaniu z pozostałymi państwami UE w Polsce wciąż jest mało firm z branży teleinformatycznej (ICT) - zauważa MC. Takich przedsiębiorstw w 2013 r. było 69,2 tys. i zatrudniały zaledwie 3,6 proc. wszystkich pracujących.


Kołodziejski zestawił ze sobą sektor ICT z górnictwem. - Z wydobycia zarobiliśmy 13,6 mld euro, a z nowoczesnych technologii 28 mld euro. To pokazuje jak duży potencjał tkwi w tej branży, jak duże nadzieje wiążemy z rozwojem tego sektora - zaznaczył wiceminister.


Przypomniał, że ogłoszony przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego plan rozwojowy oraz kierunki strategiczne Ministerstwa Cyfryzacji przykładają dużą wagę do innowacji i rozwoju gałęzi informacyjno-telekomunikacyjnej.

 

27 proc. świadomie używa internetu w celach urzędowych


Wiceminister wspomniał również o administracji cyfrowej. Zauważył, że skoro 30 proc. Polaków nie korzysta z internetu, nie będą też korzystali z e-urzędów. Ponadto z 70 proc. użytkowników sieci zaledwie 27 proc. świadomie używa go w celach urzędowych - powiedział.


- Wyzwania przed Ministerstwem Cyfryzacji w dziedzinie administracji elektronicznej są podwójne: po pierwsze zachęcić poprzez budowanie odpowiedniej oferty usług, żeby ci niekorzystający z internetu zaczęli korzystać, dlatego że mają usługę administracyjną (...). Niewielki zakres usług e-administracji jest też dostępny - mówił.

 

Z e-administracji chętnie korzysta biznes


- Dzisiaj najpopularniejszą usługą elektroniczną oferowaną przez administrację rządową są deklaracje podatkowe - wskazał wiceminister. W 2015 r. złożono przez internet ok. 7 mln kwestionariuszy podatkowych; resort chciałby procedurę uprościć, aby jeszcze bardziej zachęcić do tego sposobu rozliczania się z fiskusem, czy także wprowadzić e-deklaracje na potrzeby programu 500+.


Kołodziejski wskazał, że z e-administracji chętnie natomiast korzysta biznes. Ten sposób kontaktu z urzędem preferuje 90 proc. polskich przedsiębiorstw, co wyjątkowo stawia Polskę powyżej unijnej średniej - zauważył.


PAP