Przebywający na rozmowach międzysyryjskich w Genewie Muslat podkreślił, że wycofanie rosyjskich sił może pomóc w zakończeniu "dyktatury i zbrodniczej działalności" reżimu prezydenta Baszara el-Asada.

 

Zdaniem Muslata wycofanie się Rosjan może mieć dalekosiężne konsekwencje dla rozwoju sytuacji militarnej w Syrii, ponieważ "to rosyjskie siły były czynnikiem utrzymującym Asada u władzy".

 

Odnosząc się do samych rozmów w Genewie, Muslat powiedział, że opozycja "nie jest przeciwna" bezpośrednim rozmowom z przedstawicielami reżimu Asada.

 

Na razie oenzetowski mediator Staffan de Mistura opowiada się za modelem pośrednich negocjacji, twierdząc, że daje mu to dużo swobody w poruszaniu się między stronami negocjacji. Muslat wyraził oczekiwanie, że de Mistura zmieni format rozmów na późniejszym etapie.

 

Zaskakująca decyzja Putina

 

Rosja niespodziewanie w poniedziałek ogłosiła wycofanie z Syrii części swych sił.

 

Podczas ceremonii pożegnania rosyjskich pilotów w bazie na lotnisku w Latakii wiceminister obrony Nikołaj Pankow powiedział, że rosyjska misja lotnicza w Syrii przyniosła pozytywne skutki, ale jeszcze jest za wcześnie, aby mówić o zwycięstwie w walce z terroryzmem i część pozostających w Syrii sił rosyjskich "będzie miało za zadanie kontynuowanie ataków na cele terrorystyczne".

 

 

Krwawy bilans pięciu lat konfliktu w Syrii

 

W trwającej pięć lat wojnie w Syrii życie straciło już ponad 270 tys. osób. "Ok. 80 tys. z nich to cywile, 14 tys. dzieci, a 9 tys. kobiety" - poinformowało w specjalnym komunikacie Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

 

Bojownicy wywodzących się z rozmaitych ugrupowań islamskiej opozycji oraz milicji kurdyjskiej ponieśli w tym okresie straty sięgające 44 tys. osób.

 

Rządowe siły syryjskie straciły natomiast 55 tys. wojskowych i policjantów, a współpracujące z nimi oddziały libańskiego szyickiego Hezbollahu - 1 tys., podczas gdy inne szyickie zgrupowania wspierające reżim prezydenta Baszara el-Asada - 4 tys. bojowników.

 

Z kolei Państwo Islamskie, związany z Al-Kaidą front al-Nusra oraz inne zgrupowania dżihadystów odnotowały straty sięgające 45 tys. osób.

 

PAP