Z raportu wynika, że tylko 37 proc. Polaków przeczytało w ub. r. przynajmniej jedną książkę. Rok wcześniej było to prawie 42 proc. Badanie przeprowadzono na grupie pona 3000 osób w wieku powyżej 14 lat. Największą publiczność mają powieści, zwłaszcza romanse, sensacje i fantastyka. Najczęściej wymienianym autorem był w 2015 roku - podobnie jak w poprzednich latach - Henryk Sienkiewicz.  

 

- Nasze badania dowodzą, że podział społeczeństwa na czytelników i nieczytelników jest bardzo radykalny. Trudno się dziwić, że obu grupom tak trudno się dogadać. Mają tak różne kompetencje społeczne i kulturowe, że właściwie przestają mówić wspólnym językiem - mówi dr Roman Chymkowski, kierownik Pracowni Badań Czytelnictwa Biblioteki Narodowej.

 

Książki, o ile nie pochodzą z domowego księgozbioru, z reguły są pożyczane od znajomych lub kupowane. Każde z tych źródeł wskazała ponad 1/3 czytelników książek. Na drugim miejscu znalazły się książki wypożyczone z bibliotek oraz prezenty książkowe. Znaczenie książek pobranych z internetu (przynajmniej w deklaracjach) pozostaje minimalne. 

 

Większość krajów Europy regularnie przekracza 50 proc. czytelnictwa, ale są i takie - jak np. Czechy - gdzie wynosi on ponad 80 proc.

 

PAP, bn.org.pl