Budzący olbrzymie emocje niedźwiedź to 22-letni Ben. Według grupy broniącej praw zwierząt "Four Paws" (cztery łapy), Ben był ostatnim w Niemczech niedźwiedziem występującym w cyrku wędrownym i z tego powodu był źródłem konfliktu pomiędzy aktywistami a cyrkowcami.

 

Kiedy policja przyjechała do bawarskich cyrkowców z interwencją, na miejscu trwała już bójka pomiędzy aktywistami a pracownikami cyrku.

 

Nieudana próba ucieczki

 

Właściciel niedźwiedzia próbował uciec ze zwierzęciem. Służbom udało się go jednak zatrzymać, a następnie wyprowadzić Bena z klatki w asyście weterynarza.

 

Nie wiadomo, co stanie się teraz z niedźwiedziem. Oficjalnie policja przejęła Bena, ponieważ został pozostawiony bez opieki "dwukrotnie w ciągu tygodnia".

 

Przedstawiciele "Four Paws" wyrazili zadowolenie z odebrania niedźwiedzia cyrkowcom. - To silny sygnał przeciw przetrzymywaniu dzikich zwierząt - powiedziała Denise Schmidt z organizacji. Dodała jednak, że wciąż są "setki" lwów, tygrysów i innych dzikich zwierząt, które są przetrzymywane w małych wagonach cyrkowych i czekają na pomoc.

 

W Bawarii, gdzie doszło do akcji, obowiązuje zakaz przetrzymywania dzikich zwierząt. W Bundesracie, wyższej izbie niemieckiego parlamentu, trwa dyskusja nad wprowadzeniem takiego prawa w całych Niemczech.

 

thelocal.de