Włoskie media ujawniły, że artysta Glauco Dimini był tak zagorzałym miłośnikiem politycznej działalności magnata telewizyjnego i przywódcy partii Forza Italia, że w spadku zapisał mu elegancki 90-metrowy apartament w Trieście z tarasem i pięknym widokiem na morze.

 

Spadek obejmuje także pracownię, gdzie powstawały bardzo cenione obrazy. Niektóre z nich Dimini wysłał do rezydencji Berlusconiego Arcore koło Mediolanu. Przez lata zaś z podziwem obserwował jego aktywność na scenie politycznej.

 

Malarz zmarł dwa lata temu, ale dopiero teraz ujawniono treść jego ostatniej woli. - Nikt nie przypuszczał, że pan Dimini zostawi mieszkanie Silvio Berlusconiemu - powiedział agencji ADNKronos administrator kamienicy, w której znajduje się apartament.

 

Teraz decyzja, co zrobić z podarowanym majątkiem, należy do 79-letniego polityka-miliardera, który, jak sam mówił kilka lat temu, ma 20 domów we Włoszech i w różnych zakątkach świata.

 

PAP