Zadaniem osób, które przystąpiły do rywalizacji, było stworzenie pomysłu na zagospodarowanie kadłuba 45-metrowego jachtu motorowego. Należało zaprojektować jego nadbudowę tak, by spełniała oczekiwania przyszłej właścicielki jachtu - włoskiej projektantki mody. Założeniem było także, że ma to być łódź luksusowa, z udogodnieniami dającymi możliwość rozrywki i wypoczynku dla projektantki oraz jej gości.

 

Dwa pomieszczenia spa i jaccuzi w dziobie

 

Jacht zaprojektowany przez studentkę Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej przypadł do gustu jurorom prestiżowej imprezy.

 

"Górny pokład łodzi zaprojektowanej przez Marlenę Ratajską, to przestrzeń przeznaczona dla właścicielki, gdzie miałby się mieścić jej apartament oraz mostek kapitański z odrębnym pionem komunikacyjnym. Niżej, na rufie pokładu głównego, znajduje się zadaszona przestrzeń jadalniana z grillem, dwa pomieszczenia spa, salon wypoczynkowy oraz salon piękności.

 

W przedniej części autorka projektu zlokalizowała otwartą przestrzeń jadalniano-wypoczynkowo-kinową, a także zagnieżdżone w dziobie jaccuzi. Dolny pokład dzieli się na trzy części. Przestrzeń dla gości z dwiema sypialniami, siłownią i sauną. Pomieszczenia dla załogi mieszczą się w części środkowej. Na rufie znajduje się natomiast strefa sportów wodnych i przestrzeń w stylu klubu plażowego z barem i basenem" - opisuje na swojej stronie Politechnika Gdańska.

 

Międzynarodowe możliwości

 

Marlena Ratajska w przeszłości przez pewien czas wykonywała prace inwentaryzacyjne na jachcie, miała więc możliwość poznać jego konstrukcję. Tak wpadła na pomysł swojej pracy magisterskiej, realizowanej pod opieką prof. dr hab. inż. arch. Antoniego Taraszkiewicza, Dziekana Wydziału Architektury. Ta z kolei stała się dla niej inspiracją do wzięcia udziału w tym prestiżowym konkursie.

 

Studentka przyznała, że zgłosiła się spontanicznie, praktycznie w ostatniej chwili. I nie mogła poświęcić pracy nad projektem tyle czasu, ile by chciała. Dodała, że jacht tworzyła w wolnych chwilach – po pracy oraz w weekendy.

 

Studentce Politechniki Gdańskiej pozostała tylko obrona pracy magisterskiej. Jej talent dostrzegli już Szwajcarzy, Marlena Ratajska pracuje tam w jednym z biur architektonicznych.