Organizatorzy krakowskiej postanowili pikiety zaprosić prezydenta "do rozmowy o jego roli w państwie prawa i zadać kilka ważnych pytań: dlaczego obraża Polaków? dlaczego lekceważy Konstytucję RP? dlaczego nie respektuje wyroków Trybunału Konstytucyjnego?". Spotykamy się tutaj żeby pokazać swój przeciw wobec łamania konstytucji – mówiła Polsat News Dominika Jaźwiecka z małopolskiego KOD.

 

Podczas pikiety i po jej zakończeniu uczestnicy demonstracji stali w kolejce, by podpisać duży arkusz zaproszenia, które ma być wysłane na adres Kancelarii Prezydenta RP. Kolejki ustawiały sie także do puszek, do których zbierano datki. "Państwo prawa trudna sprawa", "Wolność, równość, demokracja" - skandowali m.in. uczestnicy pikiety. Na zakończenie odśpiewali hymn Polski.


"Ręce precz od Konstytucji"


Uczestnicy opolskiej manifestacji przynieśli flagi Polski i UE; mieli też transparenty, na których pojawiły się hasła "Gorszy sort nacji broni demokracji", "Im dalej do Brukseli, tym bliżej do Moskwy" czy "Ręce precz od Konstytucji". Wśród kilkuset zgromadzonych osób było też kilku przedstawicieli różnych ugrupowań politycznych. Pojawili się też pojedynczy kontrmanifastanci, którzy zarzucili zwolennikom KOD, że są "zdrajcami Polski". Manifestacja przebiegła jednak spokojnie. W odczytanym apelu podkreślano m.in., że odmowa publikacji wyroku TK to "bardzo niebezpieczny sygnał" nie tylko dla TK, ale też do wszystkich sądów i sędziów. "Może dojść do sytuacji, że za chwilę jakiś funkcjonariusz rządu powie, że wyrok jakiegoś sądu go nie wiąże, bo jest wydany nielegalnie i narusza prawo. W ten sposób skończą się w Polsce rządy prawa i podział władz" - mówiono.

 

PAP