Sasin komentował w programie sprawę konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego, kwestię opinii Komisji Weneckiej i sobotnich manifestacji zorganizowanych przez opozycję.

 

"Traktujemy opinię poważnie"

 

Odnosząc się do dzisiejszego stanowiska rządu, w którym poinfomowano, że opinia Komisji Weneckiej zostanie przekazana do Sejmu, Sasin stwierdził: - Komunikat nie mógł być inny. Nie należy budować niepotrzebnych emocji wokół tej sprawy. Traktujemy i traktowaliśmy opinię Komisji Weneckiej poważnie.

 

 - Klucz do rozwiązania sprawy leży w dialogu pomiędzy głównymi siłami politycznymi w Polsce. Miejscem takiego dialogu jest parlament, więc przekazanie opinii Komisji Weneckiej do parlamentu jest czymś czego trzeba było oczekiwać. To przecież nie w rządzie będzie się ta dyskusja toczyła - dodał.

 

Zdaniem Sasina, "rząd nie uchyla się od odpowiedzialności", a opozycja  "zamiast pójść na kompromis polityczny zwołuje demonstracje, chce bałaganu, chce konfliktu". Zaznaczył, że w kwestii porozumienia, "nie chodzi o to, by szukać jakiegoś kompromisu prawnego", gdyż jak podkreślił "tutaj na kompromis prawny miejsca nie ma".

 

"Opozycja jak obrażone dziecko"

 

Gość Joanny Wrześniewskiej-Sieger podkreślił, że "wszystkie działania jakie podjęła większość parlamentarna mają swoje oparcie  w prawie i konstytucji". - Może się części opinii publicznej to nie podobać, ale tak jest w demokracji - tłumaczył Sasin.

 

- Teraz czekamy co zaproponuje opozycja, bo dotychczas zachowuje się jak obrażone dziecko, które straciło swoją zabawkę w postaci władzy. Społeczeństwo zdecydowało w wolnych wyborach, że kto inny będzie rządził w Polsce, niż przez ostatnie 8 lat i  obrażona opozycja mówi, że "albo będzie po naszemu, albo wcale" - stwierdził poseł PiS.

 

- Kompromis nie zrodzi się na ulicy, a na pewno w parlamencie - dodał.

 

Komisja w sprawie TK

 

Komisja Wenecka przedstawiła w piątek po południu ostateczną opinię o nowelizacji ustawy o TK w Polsce. Poinformowano, że konkluzją jest to, iż "osłabianie efektywności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa" w Polsce. W opinii mowa jest o tym, że "zarówno poprzednia, jak i obecna większość w polskim parlamencie podjęły niekonstytucyjne działania".

 

Przewodniczący KW Gianni Buquicchio oświadczył, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca ws. nowelizacji ustawy o TK musi zostać opublikowane i wdrożone.

 

Trybunał Konstytucyjny orzekł w środę, że kilkanaście zapisów nowelizacji ustawy o TK, autorstwa PiS, jest niekonstytucyjnych. TK uznał, że cała nowela jest sprzeczna m.in. z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji.

 

Polsat News