Delfiny, za które wojsko jest gotowe zapłacić w sumie 25 tys. dol., "powinny wykazywać aktywność ruchową". Rosjanie chcieliby kupić trzy samce i dwie samice.

 

Ogłoszenie wskazuje też, że ssaki nie powinny mieć żadnych widocznych uszkodzeń na skórze, za to powinny mieć zdrowe i pełne uzębienie - bez zarysowań i pęknięć. Ich minimalny rytm oddychania powinien wynosić dwa oddechy na minutę, a maksymalny - cztery.

 

Jednym z warunków jest dostarczenie zwierząt w zbiornikach z morską wodą.

 

W wodzie są niezastąpione

 

Ministerstwo nie ujawnia, do czego dokładnie delfiny będą wykorzystywane. Wcześniej jego urzędnicy kategorycznie zaprzeczali, by armia zajmowała się na potrzeby walki tresurą jakichkolwiek zwierząt.

 

Delfiny "służą" w armiach wielu państw. Program ich szkolenia funkcjonuje od wielu lat, np. w Stanach Zjednoczonych. Ssaki są w stanie wykryć zagrożenia, takie, jak np. miny morskie lub nurkowie przeciwnika. 

 

Są również zdolne do niemal niezauważalnego ominięcia blokad i dostania się do obszarów niedostępnych dla nawet najlepszych żołnierzy i komandosów.

 

 

polsatnews.pl, cnn.com, mil.ru