Pudzian jest właścicielem firmy transportowej. Jak twierdzi, jego tiry są okradane przez imigrantów. W poście, po publikacji którego prokuratura na wniosek "HejtStop" wszczęła śledztwo, napisał, że dla takich ludzi nie ma żadnej tolerancji i "niedługo sam przejedzie się promem z kijem w ręku. A migrantów nazwał "ludzkimi śmieciami".

 

- Jeśli ktoś to interpretuje, że w ten sposób nawołuję do nienawiści...  Interpretować można na wszystkie sposoby - powiedział Pudzianowski z rozmowie z Polsat News.

 

Śledczy na wniosek organizacji "HejtStop" sprawdzali, czy szerzył tzw. mowę nienawiści.

 

- Po postępowaniu wyjaśniającym Prokuratura Okręgowa w Warszawie 26 lutego wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa - powiedział polsatnews.pl Michał Dziekoński z prokuratury.

 

Informację o tym, że Pudzianowski  nie będzie ścigany jako pierwszy podał youtuber Krzysztof "Ator" Woźniak; potwierdził ją później sam strongman na facebooku. Nie ukrywał, że decyzja prokuratury nie była dla niego zaskoczeniem.