Jak podaje "Le Parisien", podejrzany mężczyzna miał mieć założoną elektroniczną bransoletkę, która zastosowana jest w przypadku aresztu domowego. Policję zaalarmowała jego żona, która uciekła z mieszkania. Poinformowała, że mąż znajduje się pod wpływem alkoholu i narkotyków, miał jej grozić pistoletem.

 

 


Policja otoczyła okolice Saint-Gratien w Paryżu, a przede wszystkim pobliskiego liceum. O godz. 11 szaleniec - jak nazywała go policja - został zatrzymany i przewieziony do aresztu.