Pierwsze zatrzymania miały miejsce na początku marca, kiedy z zakładu wyjechały dwa samochody z 60 tonami węgla. Do dziś w ręce śledczych wpadło już 17 osób. Wszystkie usłyszały zarzuty. Dwóch podejrzanych trafiło do aresztu, wobec pozostałych sąd zastosował policyjne dozory i poręczenia majątkowe.

 

Jak wynika z wyjaśnień zatrzymanych, do nielegalnych wywozów węgla mogło dojść nawet kilkaset razy.

 

Jeden z podejrzanych wskazał miejsce ukrycia pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Znajdowały się na terenie nieużytków w województwie małopolskim. Odnaleziono 10 tys. zł.

 

Straty kopalni szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Śledczy podkreślają jednak, że to dopiero początek postępowania, a sprawa jest rozwojowa.