- Wyrok Trybunału powinien zostać opublikowany. Rząd ma obowiązek, niezależnie czy ten Trybunał obradował zgodnie z ustawą o TK czy niezgodnie - podkreślił Kulesza.


- Jesteśmy za respektowaniem prawa. Jesteśmy za naprawą tego systemu. Rząd PiS wykorzystał lukę tego systemu. TK zgodnie z obecną konstytucją jest sędzią we własnej sprawie. PiS sparaliżowało Trybunał uchwalając swoją ustawę. W ten sposób Trybunał ma trudności w orzekaniu o zgodności tej ustawy z konstytucją - powiedział poseł.


Zaznaczył, że bardzo go niepokoi, że Polacy nie mogą oddawać spraw do Trybunału, szczególnie wiedząc "jakie ustawy PiS przygotowuje". Jako przykład podał ustawę o ustroju rolnym, "która zatrzymuje rozwój polskiego rolnictwa".

 

"Po zmianie władzy nic się nie zmieniło"


- Z tego co wiem, opona nie była wymieniana od sześciu lat, a powinna być wymieniana co dwa lata – powiedział o audycie BOR w sprawie wypadku prezydenckiej limuzyny Jakub Kulesza. Beata Cholewińska zapytała go, dlaczego zwolniony został dyrektor odpowiadający za transport VIP-ów, skoro odpowiedzialny za sprawdzenie prezydenckich aut powinien być szef ochrony prezydenta. - To jest odpowiedzialność polityczna. Za bezpieczeństwo państwa odpowiada rząd, minister spraw wewnętrznych i administracji. Posiadając pewne informacje podejmuje odpowiedzialność polityczną za te decyzje. Jeśli po wymianach kadrowych sytuacja się nie poprawi i dojdzie do podobnych incydentów w przyszłości, to będzie już wskazywało na to, że minister się nie sprawdza i powinien ponieść odpowiedzialność polityczną - odpowiedział Kulesza.


- Państwo teoretyczne było za rządów PO, a po zmianie władzy niewiele się zmieniło. Dalej musimy żyć w fikcji działania państwa, w tej fikcji musi żyć także głowa naszego państwa. Jestem w  stanie poczekać na dobrą zmianę - powiedział Kulesza. Prowadząca zapytała, czy dobrej zmiany nie dostrzega już teraz. - Nie widzę żadnej zmiany. Nawet w przypadku TK, to co robiła PO, to samo zrobił PiS - zaznaczył poseł.


Zdaniem Kuleszy "trzeba odróżnić bezpieczeństwo od luksusu". - Na bezpieczeństwie nie powinniśmy oszczędzać w ogóle - powiedział poseł. Zaznaczył, że należy oszczędzać na zbędnym luksusie. - Limuzyny dla wielu dyrektorów, różnych urzędów nie są w zupełności potrzebne, nie zagraża im żadne niebezpieczeństwo. Jeśli chodzi o głowę państwa - oszczędzanie na oponie jest karygodne - podkreślił.

 

"Czas przyznać się do błędu"


- Rząd już się pogubił. Najpierw minister Waszczykowski zaprasza Komisję Wenecką do Polski, czemu Kukiz’15 był przeciwny, a teraz politycy PiS po czasie przyznają nam rację. Ale skoro KW pochyliła się już nad tym problemem i napisała raport, to rząd powinien się w jakiś sposób do niego ustosunkować. To jest niewiążące, natomiast to jest kolejny sygnał dla rządu, jeśli setna osoba mówi ci, że nie masz racji, to może czas najwyższy zastanowić się nad tym i przyznać się do błędu – zaznaczył Kulesza.

 

Polsat News