- Oskarżony od początku postępowania przyznawał się do zarzucanego mu czynu. Złożył wniosek o wymierzenie kary bez przeprowadzenia rozprawy. Prokurator wniosek zaaprobował - wnioskuje o wymierzenia wobec W. kary trzech lat pozbawienia wolności, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną przez pięć lat oraz zakaz wykonywania zawodu nauczyciela religii i opiekuna małoletnich w ramach działalności prowadzanej przez Kościół katolicki, przez trzy lata - powiedział Prokopowicz.


Prokurator zaznaczył, że o tym, czy zapadnie taki właśnie wyrok, zdecyduje sąd, który wcześniej zapyta o opinię w tej sprawie pokrzywdzoną.

 

Kilka zgwałceń tej samej nieletniej


Adam W. przebywa w areszcie od 28 września ub. r. Po zatrzymaniu śledczy postawili mu jeszcze dwa zarzuty - kilka zgwałceń tej samej nieletniej oraz pozbawienia jej wolności. Te wątki sprawy prokuratura wyłączyła do odrębnego postępowania.


Sprawa dotyczy kapłana, który do jesieni ub. r. pracował na terenie jednej z parafii w powiecie jędrzejowskim. Jeszcze przed zatrzymaniem przez policję, złożył rezygnację z zajmowanego w parafii stanowiska.


Po tym, gdy ksiądz usłyszał zarzuty i został aresztowany, na stronie internetowej diecezji kieleckiej pojawiło się oświadczenie rzecznika diecezji, ks. Mirosława Cisowskiego, dotyczące sprawy Adama W.


- Wyrażamy ubolewanie za zaistniałą sytuację. Przepraszamy wiernych i wszystkich, którzy poczuli się zgorszeni i urażeni - można przeczytać w październikowym oświadczeniu.

 

Biskup przyjął rezygnację księdza


Jak wynika z komunikatu, po otrzymaniu informacji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez duchownego, biskup Jan Piotrowski "natychmiast rozpoczął procedurę przewidzianą prawem kanonicznym" wobec W. - Ksiądz Biskup przyjął rezygnację księdza i powołał trybunał do zbadania sprawy - wyjaśniał rzecznik.


Dodał, że materiał dowodowy został przekazany do Stolicy Apostolskiej, a Adam W. został odsunięty od obowiązków duszpasterskich.


PAP