Podczas obchodów w Tokio cesarz Akihito z cesarzową Michiko oraz premier Shinzo Abe modlili się za ok. 21,5 tys. ofiar śmiertelnych kataklizmu. Ciał 2561 osób nie odnaleziono.

 

- Od katastrofy minęło pięć lat (...), ponad 20 tysięcy osób straciło życie z powodu trzęsienia ziemi i tsunami (...), to coś, czego nigdy nie zapomnimy - mówił cesarz do kilkuset osób zgromadzonych przed olbrzymią stelą poświęconą ofiarom.

 

Akihito dziękował żołnierzom, strażakom i innych osobom, które brały udział w akcji ratunkowej, a następnie tym, którzy zaangażowali się w niesienie pomocy rodzinom ofiar i poszkodowanym.

 

Na północno-wschodnie wybrzeże Japonii przyjechali w piątek ocaleni, a także krewni zaginionych, aby wspólnie uczcić pamięć bliskich, którzy odeszli. W całym kraju zaplanowano różne uroczystości.

 

22 tys. ofiar śmiertelnych

 

Trzęsienie ziemi z 11 marca 2011 roku miało siłę ponad 9 w skali Richtera i spowodowało katastrofalne w skutkach tsunami. Straty materialne tuż po katastrofie szacowano na ponad 200 mld dolarów.

 

Trzęsienie ziemi i gigantyczna fala tsunami spowodowały awarię systemów chłodzenia i w rezultacie stopienie się prętów paliwowych w elektrowni atomowej Fukushima. Awaria spowodowała znaczną emisję substancji promieniotwórczych. Była to największa katastrofa nuklearna od wybuchu reaktora w elektrowni w Czarnobylu w 1986 roku.

 

PAP