Zapytana przez Piotra Witwickiego, czy opozycja walczy o to, kto będzie lepiej protestował, odpowiedziała, że "absolutnie nie o to chodzi". - Opozycja mówi jednym głosem o tym, że ustawa uchwalona głosami większości parlamentarnej nie jest zgodna z konstytucją - podkreśliła wicemarszałek.


- Z jednej strony ugrupowanie rządzące mówi, że to było nieformalne spotkanie sędziów TK i w związku z tym, to nie jest wyrok, tylko opinia, a z drugiej strony, ile jest krzyku na temat tego, że doszło do wycieku projektu, że to skandal polityczny. Prokurator generalny mówi o wszczęciu śledztwa, żeby sprawdzić kwestię przecieku - zauważyła Dolniak.


"Zdanie odrębne składa się od wyroku"


- PiS mówi o opinii TK. Opozycja nigdy nie użyła słowa "opinia", tylko "wyrok", bo takie orzeczenie zostało ogłoszone przez sędziów TK. Dwóch sędziów, którzy zostali wybrani ostatnio większością parlamentarną, złożyło zdanie odrębne. Zdania odrębnego nie składa się od opinii, tylko od wyroku - podkreśliła posłanka Nowoczesnej.


Barbara Dolniak zaznaczyła, że sędziowie Trybunału, zgodnie z konstytucją, w sprawowaniu urzędu podlegają tylko konstytucji. - To jest inaczej niż w przypadku sędziów sądów powszechnych, którzy podlegają też ustawom. W związku z tym art. 195, bo o nim mowa w kwestii podlegania wyłącznie konstytucji, daje sędziom Trybunału możliwość zbadania zgodności ustawy z konstytucją - powiedziała.


- Gdyby zbadano ustawę po kilku latach, to przez ten rok, półtora, czy dwóch latach, Trybunał orzekałby na podstawie niekonstytucyjnych przepisów - zauważyła Dolniak. - Proszę sobie wyobrazić, w tym czasie badał konstytucyjność innych przepisów, orzekał w sprawie skarg konstytucyjnych, czy odpowiadał na pytania prawne, gdzie odpowiedzi uwzględniają sądy powszechne w sprawach konkretnych obywateli - dodała.


- Ustawodawca pozbawił możliwości zbadania konstytucyjności ustawy w okresie miedzy jej ogłoszeniem a wejściem w życie przewidując, że wchodzi ona w życie od razu - powiedziała Dolniak.


"Premier jest obowiązana opublikować wyrok"


Wicemarszałek Sejmu podkreśliła, że z chwilą ogłoszenia wyroku Trybunału, którym stwierdzono niekonstytucyjność przepisów, obalono domniemanie ich konstytucyjności. - Dany przepis zostaje pozbawiony tego domniemania i od chwili ogłoszenia wyroku jest jasne, że jest on niekonstytucyjny - tłumaczyła Dolniak.


- Wydrukowanie orzeczenia powoduje utratę mocy przepisu, ale fakt niekonstytucyjności zostaje stwierdzony w momencie ogłoszenia wyroku. Oznacza to, że organy stosujące przepisy - również sądy powszechne - nie mogą pomijać w orzekaniu przepisów, które Trybunał pozbawił domniemania konstytucyjności - wyjaśniła.


Jednocześnie wicemarszałek stwierdziła, że nie ma przepisu, który zwalniałby od obowiązku publikacji orzeczenia Trybunału, a premier "i inne podmioty" nie są uprawnione do badania prawidłowości wydanego wyroku. - Premier jest obowiązana opublikować wyrok, który podpisali sędziowie, i który został ogłoszony przez TK. Wynika to wprost w konstytucji - podkreśliła Dolniak.

 

Polsat News