W 1993 roku w kinach ukazał się oparty na faktach film "Reggae na lodzie". Jego bohaterowie, pochodzący z Jamajki mężczyźni zamarzyli, aby wystąpić na zimowych igrzyskach olimpijskich w Calgary. Ze względu na panujący w rejonie Morza Karaibskiego klimat i fakt, że niemal nigdy temperatura nie spada tam poniżej zera, marzenie to było bardzo trudne do zrealizowania.

 

Paradoksalnie bardzo podobnie do scen przedstawionych w "Reggae na lodzie", wyglądają zmagania mężczyzn z Wysp Wielkanocnych, którzy ścigają się zjeżdżając ze wzgórza na drzewie bananowca.

 

Sport ekstremalny

 

W tej konkurencji biorą udział wyłącznie panowie. Ubrani są w przepaski na biodrach i przystrojeni w pióra. Całe ciała mają pomalowane na biało lub czerwono - konsystencją glinki wulkanicznej, piachu i wody. Tak przygotowani siadają na bananowcu i zjeżdżają z niesamowitą prędkością.

 

Co ciekawe, sport ten bez wahania nazwać można ekstremalnym. Po ukończonym zjeździe każdy z zawodników ma bowiem poobijane ciało, dziesiątki siniaków, a nawet bardzo głębokie rany.

 

Jak żółwie

 

To jednak niejedyny z oryginalnych sportów jakie głównie na początku roku kalendarzowego, oglądać można na Wyspie Wielkanocnej w ramach tzw. Tapati. Inną z ciekawych konkurencji jest np. ślizganie się na grzbietach fal. Młodzi chłopcy wypływają na Ocean, by później niczym żółwie - bez ruszania rękami i nogami - wrócić jak najbliżej brzegu.

 

Wyspę Wielkanocną zamieszkuje niecałe 4 tys,. mieszkańców, a 70 proc. społeczeństwa stanowią Polinezyjczycy. Rapa Nui należy do Chile, ale znajduje się w odległości 3600 km od brzegów tego kraju. Jest jedną z najbardziej oddalonych od wysp i lądów zamieszkaną wyspą na świecie.

.

 

 

 

polsatnews.pl