Paweł K. miał do odbycia 38-dniowy wyrok za niezapłacenie grzywny. Bezdomnemu kuzynowi obiecał pieniądze oraz dach nad głową. Adrian K. dał się zatrzymać policji. Nie pokazał dowodu, podał tożsamość swojego krewnego.

 

- Był przygotowany. Znał pełne dane, wraz z nazwiskiem matki. Policjanci stwierdzili, że to mężczyzna, który ma odbyć karę – opowiada Marcin Stępień, prokurator rejonowy w Tarnowie.

 

Mężczyzna trafił do więzienia w Krakowie, po tygodniu przeniesiono go jednak do Tarnowa, gdzie już wcześniej odsiadywał wyrok. - Tam oszusta zdemaskowała wychowawczyni. Zdradziły go charakterystyczne tatuaże - informuje Mira Skórka, reporterka Polsat News.

 

Fałszywy skazany  został  wypuszczony z więzienia, ale wróci do niego i to na cztery miesiące, bo został już ukarany za oszustwo. Za kraty najpewniej trafi również Paweł K.