- Myślę o wszystkim, o czym mogę - czyli np. o terminarzu, o tym, by nie startować każdego tygodnia. Kiedy miałam 18 lat, mogłam tak grać i nie było problemu - singiel, debel, występy co tydzień, żaden kłopot. Było ok, ale nigdy więcej - podkreśliła Radwańska, która obecnie przebywa w Indian Wells. Polka na otwarcie turnieju dostała "wolny los", a w spotkaniu drugiej rundy zmierzy się w piątkowy wieczór ze Słowaczką Dominiką Cibulkovą.

 

27-letnia krakowianka przyznała, że wpływ na jej obecne podejście mają nie tylko upływające lata, ale też fakt, że sezon jest długi i wyczerpujący.

 

- Czasy się zmieniają, tour teraz a 10 lat temu to wielka różnica. Trzeba dużo myśleć o swoim kalendarzu startów, by być w takiej samej formie w lutym, jak i w Azji pod koniec roku. Czasem, gdy czujesz się dobrze i chcesz grać więcej i więcej, to skutki tego wychodzą później, po kilku miesiącach. I wówczas uświadamiasz sobie, że na początku roku przedobrzyłaś - podsumowała podopieczna Tomasza Wiktorowskiego.

 

Willams zrezygnowła z czerwonego mięso

 

Amerykanka Serena Williams z kolei rozmawiała z dziennikarzami m.in. o stylu odżywiania. Liderka rankingu WTA przyznała, że nie jest w stanie na dłużej zostać wegetarianką.

 

- Chciałabym, ale niestety nie jestem w stanie. Przez minutę mi się udało, ale nie mogłabym na stałe zrezygnować z kurczaka i tacos. One ponownie wkradły się w moje życie. Ale jest wiele rzeczy, z których zrezygnowałam, np. z czerwonego mięsa. Wiele nauczyłam się od mojej siostry Venus na temat tego, jak się odżywiać i pozostać zdrową - zaznaczyła.

 

PAP