Ławrow powoływał się m.in. na ocenę Igora Kalwinsza, wynalazcy stosowanego w przypadku problemów kardiologicznych leku, że uznanie go za substancję zakazaną "było dziwną decyzją".


- W ostatnich dniach pojawiło się bez liku opinii specjalistów, którzy jasno i profesjonalnie wyjaśniali, że to nie jest doping, lecz środek, który wspomaga zwykłe czynności życiowe organizmu - powiedział szef rosyjskiego MSZ.


Meldonium, w przeszłości używany m.in. do poprawy wytrzymałości radzieckich i rosyjskich żołnierzy, od 1 stycznia tego roku jest uznawany w świecie sportu jako doping. Szarapowa, która w poniedziałek przyznała, że miała pozytywny wynik testu antydopingowego podczas styczniowego Australian Open, wskazywała, że przyjmowała tę substancję przez wiele lat ze względów zdrowotnych.

 

Meldonium na liście substancji zakazanych


Według Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) meldonium znalazło się wśród substancji zakazanych, gdyż istnieją dowody, że poprawia wydolność i był często używany przez sportowców.


Ławrow zaapelował do WADA, by przedstawiła więcej dowodów, że meldonium rzeczywiście pomaga osiągać lepsze wyniki w sporcie. Zasugerował jednocześnie, że radzieckie pochodzenie leku mogło mieć wpływ na negatywny stosunek do niego.


- Budzi wiele wątpliwości i pytań sytuacja, w której oskarżenia i dyskwalifikacje dotykają głównie naszych uznanych zawodników - dodał rosyjski minister.


Z opublikowanych w środę przez British Journal of Sports Medicine danych wynika, że meldonium mogło przyjmować nawet 490 uczestników zeszłorocznych Igrzysk Europejskich w Baku. Wtedy substancja nie była zakazana.


Oprócz Szarapowej, w ostatnich dniach na stosowaniu meldonium przyłapano czołowych rosyjskich sportowców w takich dyscyplinach jak łyżwiarstwo szybkie, short track, łyżwiarstwo figurowe czy kolarstwo. Z reprezentantów innych krajów pozytywny wynik dały badania próbek szóstej zawodniczki ubiegłorocznych mistrzostw świata w biegu na 1500 m Szwedki Abeby Aregawi, wicemistrza olimpijskiego z Londynu w zapasach Gruzina Davita Modzmanaszwilego czy ukraińskich biathlonistów Olgi Abramowej i Artioma Tyszczenki.


PAP