Wciąż trwa sprzątanie lokalu. Służby wywiozły już 10 kontenerów pełnych śmieci.

 

- Wstaję czasami około 4:00 w nocy i widzę, jak wraca ze śmietnika. Stale coś nosi. Jakieś chodniczki, wiadra, słoiki - mówi jedna z sąsiadek rodziny.

 

-  Jest ciężko. Ciągle mamy robactwo, bród i smród, bo wylewają fekalia przez okno - dodała inna mieszkanka.

 

Już kilka lat temu z tego samego mieszkania wywieziono 11 kontenerów śmieci. Urzędnicy twierdzą, że mają związane ręce, bo lokal jest własnościowy.