Na trop skarbca policjanci wpadli dzięki informacjom o poszukiwaczach skarbów kręcących się w okolicy. - Gdy pojechali na miejsce, nikogo nie zastali. Jednak zauważyli dołki, wskazujące na to, że ktoś w tym miejscu czegoś szukał - dodał Borowiak. Po przekopaniu kawałka ziemi natrafili na niezwykłe przedmioty.  

 

Po odkryciu skarbu policjanci skontaktowali się z koordynatorem do spraw ochrony zabytków w Komendzie Głównej Policji oraz ekspertem Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Warszawie. Zawiadomili także miejscowego konserwatora zabytków i historyków sztuki. Według wstępnej oceny przedmioty te mogą pochodzić z epoki brązu. Zostały one przekazane ekspertom, a miejsce znaleziska zabezpieczono do badań archeologicznych.

 

Jak Indiana Jones 

 

Borowiak pytany, czy policjanci są przeszkoleni do prowadzeni poszukiwań tak cennych archeologicznie przedmiotów, odpowiedział, że jednym z funkcjonariuszy pracujących w Janowcu Wielkopolskim jest policjant, który w 2010 roku brał udział w odzyskaniu skradzionego z Muzeum Narodowego w Poznaniu obrazu "Plaża w Pourville". Był także szkolony w zakresie rozpoznawania dzieł sztuki i zna wartość znalezisk takich jak to z Janowca.

 

Pozostaje jeszcze pytanie, czy poszukiwaczom skarbów, którzy przed policją penetrowali las w poszukiwaniu cennych przedmiotów, udało się coś wykopać.

 

- Na razie nie ma żadnych wiarygodnych informacji, że coś nielegalnie pozyskali. Gdyby do tego doszło, to byłoby przestępstwo - podkreślił Andrzej Borowiak. Jak przypomniał, wartość nielegalnego rynku dzieł sztuki jest porównywalna na świecie do rynku narkotyków.

 

polsatnews.pl