Christian Stadil, właściciel duńskiej firmy odzieżowej specjalizującej się w strojach sportowych, pytany o współpracę z afgańskimi piłkarkami, powiedział, że ideą jego firmy jest "zmienianie świata poprzez sport". Misją w tym konkretnym przypadku było stworzenie "modnych" strojów odpowiadających międzynarodowym standardom, które byłyby przyjazne dla piłkarek, nie ograniczały ich ruchów i -  jak zdarzało się w przeszłości - nie spadały w czasie zaciętych pojedynków na boisku.

 

- Nie sponsorujemy największych drużyn na świecie, ale współpracujemy z tymi drużynami i klubami, które mają historię do opowiedzenia, jak reprezentacja Afganistanu - powiedział Stadil.

 

W ten sposób powstały czerwone stroje reprezentacyjne, które mają wbudowane leginsy, długi rękaw i swoisty kaptur. Dzięki temu zawodniczki, nosząc reprezentacyjne trykoty, nie muszą już dodatkowo się okrywać.

 

  

Zdaniem Khalidy Popal, byłej pani kapitan piłkarskiej reprezentacji Afganistanu, zawodniczki w końcu mogą być dumne z ubrań, w których wychodzą na boisko. - Mogą sobie powiedzieć, jestem kobietą i jestem dumna, że reprezentować swój kraj - powiedziała. Dodała, że do niedawna kobiety mogły jedynie marzyć o swojej drużynie, bo w zdominowanym przez mężczyzn kraju niedopuszczalne było uprawianie przez nie tak męskiego sportu.

 

Wymyślony przez markę Hummel sportowy hidżab może być świetnym rozwiązaniem dla muzułmanek reprezentujących także inne kraje. Mimo, że w 2014 FIFA zezwoliła zawodniczkom wychodzić na boisko w nakryciach głowy tego samego koloru, co stroje, dyskusje na temat wytycznych dotyczących strojów cały czas wracają.

 

Wcześniej m.in. zawodniczki reprezentacji Iranu regularnie oddawały swoje mecze walkowerem, bo w strojach odsłaniających jedynie dłonie nie pozwalano im grać. W ten sposób zostały m.in. zdyskwalifikowane przed meczem w kwalifikacjach do Igrzysk Olimpijskich w Londynie.

 

 

Think Progress