Władze EBC zaskoczyły nieco rynek. Analitycy spodziewali się bowiem, że albo zostaną obniżone stopy albo zwiększone dofinansowanie gospodarki, ale nie, że EBC zdecyduje się na oba te kroki jednocześnie. Rozszerzyły one także zakres kupowanych papierów o obligacje spółek niebankowych. Szef EBC Mario Draghi zapowiedział także uruchomienie mechanizmu tanich kredytów długoterminowych dla banków.

 

Obniżka stopy depozytowej ma spowodować, że bankom nie będzie się opłacało się trzymać pieniędzy na lokacie w EBC (de facto będą musiały za to płacić, zamiast na tym zarabiać) i wesprą gospodarki państw strefy euro dając tanie kredyty przedsiębiorstwom.

 

- W skali całej polskiej gospodarki  te działania EBC będą korzystne jeśli spowodują, że gospodarka strefy euro zacznie bardziej przyspieszać. To spowoduje większy popyt na nasze towary i usługi i zwikszy eksport. Jednak inwestorzy coraz mniej wierzą w skuteczność tych działań Europejskiego Banku Centralnego – powiedziała polsatnews.pl Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

 

W reakcji na te decyzje poszły w górę europejskie indeksy giełdowe. Złoty umocnił się w relacji do euro i franka szwajcarskiego, czyli te waluty staniały, ale stracił do dolara, który stal się droższy.

 

- Z punktu widzenia portfela Polaka te decyzje EBC przełożą się może na tańsze wakacje i mniejsze raty kredytów walutowych. Trudno jednak powiedzieć jak długo to umocnienie złotego się utrzyma i na ile będzie trwałe – dodała Monika Kurtek.

 

polsatnews.pl