Szef KNF przypomniał, że w bankach zgromadzonych jest około 1 bln zł, w tym 665 mld zł to oszczędności indywidualne, a 250 mld zł należy do firm.

 

Przewodniczący KNF zauważył, że zwłaszcza klient indywidualny jest czuły na wszelkie informacje na temat banków płynące z zewnątrz, a na informacje negatywne reaguje bardzo emocjonalnie. Andrzej Jakubiak zwrócił uwagę, że po obniżeniu ratingu dwóch banków giełdowych pod koniec lutego, na forach internetowych zaczęły się spekulacje, że jeden albo dwa polskie banki nie są bezpieczne.

 

- Obserwując to, co się dzieje, należy zakładać, że w przyszłości być może będziemy mieć coraz więcej tego typu sytuacji. Intencjonalnego wywoływania paniki - ocenił. Zwrócił uwagę, że dziś system bankowy zaczyna działać w zupełnie innych warunkach.  - Nie można wykluczyć zorganizowanego działania, które będzie miało na celu zdestabilizowanie działalności sektora bankowego w Polsce. Niezależnie od tego, jakie on ma rzeczywiste wyniki, jak jest dobrze skapitalizowany – ostrzegł przewodniczący KNF.

 

- W bankach należy się zastanowić nad polityką relacyjną ze swoimi klientami w sytuacjach kryzysowych. Właśnie w takich, w których intencjonalnie dochodzi do wzbudzenia zjawisk mających charakter paniki - dodał.

 

Jeszcze w marcu szacunek kosztów ustawy frankowej

 

Andrzej Jakubiak poinformował też, że zgodnie z zapowiedziami w marcu KNF przedstawi wyliczenia dotyczące skutków finansowych prezydenckiego projektu ustawy o frankowiczach.

 

Obecny na konferencji członek zarządu NBP Adam Glapiński powiedział dziennikarzom, że bank centralny oczekuje, że projekt ten spełni kryterium stabilności sektora bankowego. Zaznaczył, że teraz jest to "projekt do dyskusji, a nie projekt gotowej ustawy, która ma być procedowana w parlamencie".

 

 - Nikt nie zamierza zakłócać stabilności sektora bankowego. Nad tym się właśnie pracuje, aby można było rozłożyć koszty dla banków na kilkadziesiąt lat, czas trwania kredytów - powiedział. Zdaniem Glapińskiego kompromisowe rozwiązanie jest możliwe do znalezienia, ale jest to trudniejsze niż się wszystkim wydawało.  - NBP oczekuje, że będą spełnione kryteria stabilności rynku - podkreślił.

 

Kancelaria Prezydenta przedstawiła 15 stycznia projekt ustawy o "sposobach przywrócenia równości stron" w umowach na kredyty walutowe, mający rozwiązać problem frankowiczów. Według szacunków NBP realizacja prezydenckiej ustawy kosztowałaby banki od 38 do 44 mld zł.

 

PAP, polsatnews.pl