- Nie potrafimy tego wytłumaczyć. Zastanawiamy się, co się zmieniło w TK, że akurat teraz do wycieku doszło -  powiedział sędzia Biernat podczas konferencji prasowej po ogłoszeniu wyroku Trybunału.

 

Biernat wyjaśnił, że projekty wyroków TK są przygotowywane z kilkutygodniowym nawet wyprzedzeniem. - Często jest kilka wersji projektu: pierwszy, drugi, trzeci, aż wreszcie któryś jest zaaprobowany. Te projekty są w pierwszym rzędzie dostępne sędziom i także ich współpracownikom, asystentom - stwierdził.

 

- Jak w każdym sądzie, rzecz polega na kompletnym zaufaniu sędziów i prawników do siebie. Druki są wewnętrzne, zastrzeżone, ale nie ma tu policji wewnętrznej - powiedział prezes Rzepliński.

 

Według portalu wpolityce.pl, od dwóch tygodni niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej "i inni przedstawiciele establishmentu III RP wzajemnie przesyłają sobie, poprawiają i komentują projekt orzeczenia, jaki ma wydać Trybunał Konstytucyjny".

 

"Nie można uchylać się od stosowania prawa"

 

- Wyrok Trybunału Konstytucyjnego musi być opublikowany, tak stanowi konstytucja - powiedział też Stanisław Biernat.  Podkreślił, że premier czy szef kancelarii nie jest upoważniony do oceny, co jest wyrokiem TK, a co nim nie jest.

 

- Wyrok musi być opublikowany, tak stanowi konstytucja. Nie można uchylać się od stosowania prawa, które musi być stosowane dla zaistniałych faktów - powiedział Rzepliński.

 

Jak mówił, takim faktem jest dla Rady Ministrów wydany w środę wyrok TK. Rzepliński poinformował, że przygotował już pismo dla Rządowego Centrum Legislacji, które technicznie zajmuje się publikacją wyroków.

 

- To standardowe pismo, z powołaniem się na przepisy, na które powoływałem się setki razy, wysyłając tekst sentencji orzeczenia - wskazał.

 

Wiceprezes TK Stanisław Biernat powiedział, że „ani przez moment sędziowie przy dyskutowaniu nad sprawą, przy naradach nie zastanawiali się nad tym, czy wyrok zostanie opublikowany, czy nie". - Po prostu są podzielone role. Nasza rola polega na wydawaniu wyroków, obowiązkiem prezesa Rady Ministrów jest publikowanie wyroku w Dzienniku Ustaw - wskazał.

 

Dodał, że Trybunał zakłada, iż obowiązek publikacji zostanie wykonany. - To jest obowiązek organu państwowego, od którego nie można się uchylić - stwierdził.

 

Sędzia Biernat powiedział, że prezes Rady Ministrów, czy minister, czy szef kancelarii premiera "nie jest upoważniony do oceny wyroków Trybunału Konstytucyjnego, nie jest upoważniony zwłaszcza do oceny, czy coś jest wyrokiem, czy nie jest wyrokiem".

 

polsatnews.pl, PAP, foto: PAP/Rafał Guz, wideo: Polsat News