Ławrow powiedział ukraińskiemu rozmówcy, że Rosja przygotowywała zezwolenie dla ukraińskich lekarzy na wizytę u Sawczenko, ale jej zachowanie w sądzie sprawiło, że wizyta ta stała się niemożliwa.

 

MSZ Rosji poinformowało, że w czasie rozmowy ministrów Klimkinowi przekazano, że "aroganckie zachowanie Sawczenko w trakcie odbywającego się tego dnia posiedzenia sądu i jej obraźliwe wypowiedzi pod adresem sądu zmieniły sytuację, uniemożliwiając zorganizowanie takiej wizyty".

 

23 lata pozbawienia wolności

 

Prokuratura zażądała dla Sawczenko kary 23 lat pozbawienia wolności. Ukrainka jest oskarżona o współudział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy w czasie walk w Donbasie w 2014 roku.

 

Sawczenko powiedziała w środę w swym ostatnim słowie w sądzie, że nie przyznaje się do winy i nie będzie odwoływać się od wyroku skazującego. W trakcie wygłaszania ostatniego słowa wykonała wulgarny gest w stronę sądu. Zaznaczyła, że nie uznaje jego jurysdykcji. Dalsze wystąpienie Sawczenko odczytał w sądzie tłumacz.

 

Proces lotniczki dobiega końca. Po wystąpieniach prokuratorów 3 marca w sądzie wystąpiła obrona i tego dnia Sawczenko miała wygłosić swoje ostatnie słowo, jednak niespodziewanie sąd ogłosił przerwę. Tekst wystąpienia Sawczenko opublikowano wówczas w mediach społecznościowych.

 

Rzecznik prezydenta Władimira Putina Dmitrij Pieskow powiedział, że Kreml uważa za niedopuszczalne próby ingerowania w proces Sawczenko. - Nie możemy zgodzić się z próbami ingerowania w procesy sądowe, które odbywają się w naszym kraju ściśle według obowiązującego prawa rosyjskiego - powiedział Pieskow dziennikarzom. Do takich procesów zaliczył właśnie postępowanie w sprawie Sawczenko.

 

PAP