Nowelizację zaskarżyli: I prezes SN, posłowie PO, posłowie Nowoczesnej i PSL, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Krajowa Rada Sądownictwa.

 

Rozprawa rozpoczęła się o godz. 9. W TK nie stawili się przedstawiciele Sejmu, Rady Ministrów ani Prokuratora Generalnego. Według nich sprawa powinna być rozpoznana - tak jak przewiduje nowela - w składzie 13-osobowym oraz według kolejności wpływu skarg do TK.

 

Trybunał wysłuchał stanowisk skarżących oraz organizacji, które udział w rozprawie zgłosiły jako "przyjaciel sądu". Po południu - przed godz. 15 - rozpoczęła się faza pytań do uczestników postępowania.

 

Wiele pytań do skarżących nowelizację zadał wiceprezes TK sędzia Stanisław Biernat, który jest sprawozdawcą tej sprawy. Biernat pytał m.in. na czym polegała wyjątkowość procedury legislacyjnej przy uchwalaniu tych zmian w ustawie o TK.

 

Budka: podkomisja z mozołem pracowała nad każdym artykułem

 

- Proces ustawodawczy w przypadku ustawy o TK z czerwca 2015 r. trwał około dwóch lat, powołano podkomisję, która z mozołem pracowała nad każdym artykułem - odpowiadał Borys Budka (PO) reprezentujący posłów Platformy. Tymczasem - jak dodał - projekt nowelizacji skierowano do pierwszego czytania 16 grudnia zeszłego roku, a zmiany uchwalono 22 grudnia.

 

Biernat odparł, że w przypadku ustawy o TK z czerwca 2015 r. procedura legislacyjna trwała dwa lata, ale "nie dlatego, że Sejm tak pracował, tylko także z powodu, iż przez długie tygodnie nic się nie działo".

 

- Nie przypominam sobie jednak innej ustawy ustrojowej, która przechodziłaby nowelizację w tak szybkim tempie - ocenił Budka.

 

"To zaprzeczenie podstawowej funkcji konstytucyjnej TK jako organu"

 

Wiceprezes TK zapytał też, co przeszkadzałoby, aby TK orzekał w tej sprawie na zasadach określonych w nowelizacji z 22 grudnia 2015 r. - Od strony logicznej i racjonalnej niewyobrażalna i nieakceptowalna jest sytuacja, że TK jednocześnie kontroluje daną ustawę i podejmuje czynności według tej ustawy. - To jest zaprzeczenie podstawowej funkcji konstytucyjnej TK jako organu, który stoi na straży zgodności ustawy z konstytucją - odpowiedziała reprezentująca I prezes SN mec. Małgorzata Wrzołek-Romańczuk.

 

Biernat wskazał, że ponieważ na sali nie ma przedstawicieli Sejmu, to "nie można zadawać takich pytań, które zwyczajowo zadaje się ustawodawcy". - Ale musimy sobie radzić w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy - dodał.

 

Pytania zadawał także przewodniczący rozprawie prezes TK Andrzej Rzepliński. Pytał m.in. o skutki ewentualnego orzeczenia przez TK niekonstytucyjności nowelizacji. W odpowiedzi RPO Adam Bodnar ocenił, że wówczas Trybunał powinien funkcjonować w oparciu o zapisy ustawy o TK z czerwca 2015 r. w brzmieniu przed nowelizacją.

 

Szczegółowe pytania do uczestników rozprawy zadali także sędziowie: Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz i Piotr Tuleja.

 

PAP