W październiku 2014 r. projekt rezolucji dotyczący katastrofy smoleńskiej został zgłoszony do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy; podpisało się pod nim wówczas ponad 40 parlamentarzystów ZP RE, głównie z grupy Europejskich Konserwatystów, w tym politycy PiS. W styczniu 2015 r. poinformowano, że projekt został skierowany do prac w komisji prawnej i praw człowieka Zgromadzenia. Projekt uchwały dotyczy kwestii wydania Polsce przez państwo rosyjskie wraku Tu-154M oraz czarnych skrzynek.

 

Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, jeden z delegatów polskiego parlamentu do ZP RE, powiedział w ub. tygodniu, że "na najbliższym posiedzeniu komisji (prawnej) będą przesłuchiwani eksperci, powołani przez parlamentarzystę, który jest sprawozdawcą projektu i zajmuje się przygotowaniem propozycji rezolucji".

 

W porządku dziennym posiedzenia komisji nie ma informacji o tym, że zajmie się ona projektem rezolucji. Sprawozdawca Michael McNamara nie odpowiedział na maila z pytaniem w tej sprawie. Pytany o to samo senator PO Aleksander Pociej, który jest członkiem komisji prawnej ZP RE, powiedział, że na poniedziałkowym posiedzeniu "komisja najpewniej nie zajmie się tym projektem".

 

W kwietniu ub.r. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej oświadczył, że wrak Tupolewa jest dowodem rzeczowym w rosyjskim śledztwie i że jego przekazanie stronie polskiej zostanie rozważone po zakończeniu dochodzenia.

 

W wysłuchaniu przed komisją prawną ZP RE wezmą udział eksperci: Timothy Brymer, prawnik, specjalista ds. lotnictwa i prawa lotniczego z Wielkiej Brytanii oraz Pablo Mendes de Leon, kierownik wydziału prawa lotniczego i kosmicznego z Uniwersytetu w Lejdzie w Holandii.

 

W Warszawie pierwsze posiedzenie podkomisji ws. katastrofy smoleńskiej

 

W poniedziałek, gdy w Paryżu odbędzie się wysłuchanie, w Warszawie rozpocznie się pierwsze posiedzenie podkomisji, którą MON powołało do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. Posiedzenie potrwa tydzień. Członkowie podkomisji odbiorą nominacje, a następnie zajmą się przede wszystkim analizą zgromadzonych dokumentów.

 

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy jest ciałem, które oddziałuje albo przez rekomendacje, kierowane do Komitetu Ministrów, albo przez rezolucje i opinie.

 

Pytana o skuteczność takich rezolucji dyrektor Biura Rady Europy w Warszawie dr Hanna Machińska powiedziała, że mają one siłę oddziaływania i powinny być wdrażane przez państwa, których dotyczą, choć - jak zauważyła - różnie z tym bywa.

 

Machińska zwróciła uwagę, że "rezolucja należy do miękkich instrumentów (ang. soft law), a nie instrumentów typu konwencja", ale w dalszym ciągu jest "to forma decyzji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, która powinna być wdrożona przez państwo członkowskie lub inne podmioty, do których jest skierowana". - Mimo miękkiego charakteru rezolucje mają bardzo mocną siłę oddziaływania; powinny być wdrożone przez państwo lub państwa bądź inne podmioty, których dotyczą - zaznaczyła.

 

Rezolucje ZP RE nei zawsze respektowane przez państwa

 

Machińska przypomniała, że rezolucje wydawane były do tej pory w bardzo wielu sprawach, np. więzień CIA, przemocy wobec kobiet, korupcji, dostępu młodzieży do szkół, etc. - To są instrumenty, które odnoszą się do wszystkich zagadnień, jakimi zajmuje się RE. I taka rezolucja powinna być zdecydowanie wykonana przez państwo - zaznaczyła. - Ale, jak wiemy, państwa różnie się zachowują - zastrzegła.

 

Jeśli w jakiejś perspektywie czasowej uchwalona zostanie rezolucja, to państwo będzie pytane, w jaki sposób ją zrealizowało. W rezolucjach "wzywa się dane państwo czy państwa bądź inne podmioty do konkretnych działań. Następnie monitoruje się plan spełnienia postanowień zawartych w rezolucji" - wyjaśniła Machińska.

 

Zwróciła również uwagę, że rezolucja jest dość istotna także dla Unii Europejskiej. - Unia Europejska bardzo bacznie obserwuje, to, co się dzieje, jeżeli chodzi o państwa członkowskie Rady Europy. Tak więc rezolucja jest bardzo ważnym postanowieniem także dla oceny danego państwa członkowskiego, jak wypełnia swoje zobowiązania członkowskie, a ocena ta dotyczy nie tylko Rady Europy, ale również innych zainteresowanych organizacji - zaznaczyła.

 

Sprawa Rosji

 

W reakcji na zaanektowanie przez Rosję ukraińskiego Krymu ZP RE pozbawiło w kwietniu 2014 roku delegację Federacji Rosyjskiej prawa głosu i wyłączyło z wszystkich swoich organów kierowniczych; w odpowiedzi Rosja zawiesiła udział we wszelkich pracach ZP RE.

 

Uprawnienia Rosji w ZP RE zostały poważnie ograniczone, m.in. została ona pozbawiona prawa występowania i głosowania na posiedzeniach ZP RE, uczestniczenia w posiedzeniach kierowniczych organów, a także w misjach obserwacyjnych na wyborach. Uchylenie tych ograniczeń jest uzależnione od zwrócenia Ukrainie Krymu i zaprzestania działań zbrojnych na wschodzie Ukrainy, a także wypuszczenia z więzienia sądzonej pod zarzutem współudziału w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy w Donbasie ukraińskiej lotniczki Nadii Sawczenko.

 

ZP RE pozbawiło już raz Rosję głosu w 2000 roku, po rozpętaniu przez prezydenta Władimira Putina drugiej wojny czeczeńskiej.

Zgromadzenie Parlamentarne to jeden z dwóch głównych organów statutowych Rady Europy. Zasiada w nim 648 deleg

atów (324 przedstawicieli parlamentów krajowych i tyle samo zastępców); liczba delegatów zależna jest od liczby mieszkańców państwa. Rada Europy, z siedzibą w Strasburgu, koncentruje się na kwestiach obrony i szerzenia praw człowieka oraz zasad demokracji parlamentarnej i rządów prawa. Do RE należy 47 państw. W Paryżu mieści się jedno z biur RE.

 

PAP