ADHD (ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder) to dosłownie zespół nadpobudliwości z deficytem uwagi. Osoby dotknięte zaburzeniami z grupy ADHD często wykazują się brakiem wytrwałości w realizacji zadań wymagających zaangażowania poznawczego, tendencją do przechodzenia od jednej aktywności do drugiej bez ukończenia żadnej z nich oraz zdezorganizowaną, słabo kontrolowaną, nadmierną aktywnością. Objawy te pochodzą z ośrodkowego układu odpornościowego dziecka.

 

- W powszechnej świadomości uważa się, że jak dziecko biega i bije kolegów, to ma ADHD. Większość tego typu dzieci bardzo aktywnych ruchowo jest całkowicie zdrowych - poinformował prof. Januszewicz.

 

Jak dodał profesor, prawdziwa diagnoza wymaga drobiazgowej analizy psychologicznej i psychiatrycznej. - Z definicji dziecko ma ADHD, jeśli objawy trwają dłużej, niż sześć miesięcy i uniemożliwiają życie w rodzinie czy naukę szkolną - wyjaśnił.

 

Problem tworzony przez rodziców

 

- Myślenie o tym, że jest to problem, który sami możemy tworzyć (jako rodzice - przyp. red.), jest bardzo ważne - podkreślił prof. Januszewicz.

 

Jego zdaniem w dzisiejszych czasach dzieci mają dwa razy więcej czynności do wykonania, niż kiedyś. - Rodzice wywierają niepotrzebny nacisk na to, by dziecko miało osiągnięcia. Wzrosło dwukrotnie obciążenie ilością pracy domowej dzieci. Dzieci są poddane nadmiernej presji - podsumował prof. Paweł Januszewicz.

 

Polsat News