Na wtorek i środę zaplanowana jest rozprawa Trybunału Konstytucyjnego ws. nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS, zwanej ustawą naprawczą. TK ma zbadać nowelę w 12-osobowym składzie. Według rozpatrywanej nowelizacji  co do zasady TK orzeka o konstytucyjności aktów normatywnych w pełnym składzie co najmniej 13 spośród 15 sędziów.

 

- Jeżeli Trybunał wyda w środę wyrok w sprawie tzw. ustawy naprawczej to werdykt będzie ostateczny – powiedział konstytucjonalista prof. Chmaj.  – Co więcej z Konstytucji wynika obowiązek publikacji werdyktu – dodał.

 

"Szansa na kompromis zawsze jest"


- Jakie jest więc wyjście z obecnej sytuacji? – pytała rozmówcę Dorota Gawryluk.


- To przede wszystkim uspokojenie tej sytuacji. Dalsza eskalacja sporu nie przysłuży się ani rządzącym, ani opozycji, ani wizerunek Polski na arenie międzynarodowej nie będzie lepszy. Sprawę należy jak najszybciej zakończyć i doprowadzić, by było w TK 15 sędziów i Trybunał realizował swoje obowiązki – odpowiedział prof. Marek Chmaj.


- Szansa na kompromis zawsze jest, ale pamiętajmy, że kompromis ma zawierać nie Trybunał tylko politycy – podkreślił.

 

Spór o Trybunał Konstytucyjny
 
Od wielu tygodni trwa kryzys wokół TK, który od końca listopada nie wydaje innych orzeczeń niż związanych ze sprawami TK.
 
3 grudnia 2015 r. TK uznał za zgodne z konstytucją przepisy regulujące wybór trzech sędziów wybranych w październiku 2015 r. przez poprzedni Sejm w miejsce sędziów, których kadencja upłynęła 6 listopada 2015 r. TK uznał też wtedy, że głowa państwa ma obowiązek "niezwłocznego" odebrania ślubowania od każdego nowo wybranego sędziego.
 
PO i część prawników mówiła, że prezydent musi teraz zaprzysiąc tych trzech "październikowych" sędziów. Prezes Rzepliński zapowiedział wówczas, że nie będzie wyznaczał do orzekania wybranych 2 grudnia 2015 r. i zaprzysiężonych przez prezydenta Dudę pięciu nowych sędziów TK - dopóki nie wyjaśni się sprawa zaprzysiężenia trzech sędziów "październikowych" (po umorzeniu przez TK sprawy uchwał Sejmu m.in. o wyborze w grudniu 5 sędziów TK, w styczniu prezes Rzepliński włączył do grupy sędziów orzekających dwoje sędziów "grudniowych" - Julię Przyłębską i Piotra Pszczółkowskiego).
 
Premier Beata Szydło w styczniu zaproponowała rozwiązanie, które miałoby zakończyć spór wokół TK: ośmiu na 15 sędziów TK wskazywałaby opozycja. PO, Nowoczesna i PSL odrzuciły tę propozycję.