45-letnia Caceres prowadziła w ostatnim czasie kampanię sprzeciwu wobec budowy olbrzymiej zapory i elektrowni wodnej. Inwestycja spowodowałaby zalanie dużego obszaru zamieszkałego przez Indian z plemienia Lenca i pozbawiłaby ich źródeł wody pitnej.

 

Działaczka przewodziła protestom Indian i stała się znana nie tylko w kraju, ale i za granicą.

 

Śmierć w rodzinnym mieście

 

W ubiegły czwartek nieznani sprawcy zastrzelili ją w jej rodzinnym mieście La Esperanza, odległym o ok. 200 km na północny zachód od stolicy kraju Tegucigalpy. Zdaniem rodziny zamordowanej była to zbrodnia na tle politycznym. Natomiast władze twierdzą, że było to zwykłe przestępstwo kryminalne.

 

Rodzina zastrzelonej Caceres ujawniła, że od pewnego czasu działaczka stale otrzymywała pogróżki od firm budowlanych, polityków a nawet policji.

 

Pogrzeb przerodził się w demonstrację przeciwko władzom i wielkim korporacjom. Wznoszono okrzyki "Berta żyje, walka trwa!" i "Sprawiedliwości!".

 

Caceres otrzymała w ubiegłym roku Nagrodę Ekologiczną im. Goldmana, uważaną za najwyższe wyróżnienie w dziedzinie ekologii.

 

PAP