Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Lidia Sieradzka poinformowała, że na razie nikomu nie postawiono zarzutów, bo postępowanie prowadzone jest "w sprawie". Sieradzka wyjaśniła, że śledztwo dotyczy artykułu 174 paragraf 2 Kodeksu Karnego, który mówi o nieumyślnym sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 3 lat więzienia.

 

Kto odpowiada

 

- W tej chwili zabezpieczane są wszelkie ślady i dowody w tej sprawie. Musimy ustalić, dlaczego doszło do zdarzenia, żeby móc ustalić, czy ktoś za to odpowiada - wyjaśniła prokurator Lidia Sieradzka.

 

Poinformowała ona także, że pierwsze czynności w tej sprawie w piątek wykonywała Prokuratura Rejonowa w Brzegu, na terenie której doszło do zdarzenia. - Jeszcze w piątek prokurator z Brzegu był na miejscu zdarzenia i robił oględziny. Odbywało się to pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu - poinformowała Sieradzka.

 

Oględziny na autostradzie

 

Dodała, że w sobotę czynności w tej sprawie prowadziły wspólnie Prokuratura Rejonowa w Brzegu i Prokuratura Okręgowa w Opolu. W sobotę postępowanie w sprawie incydentu drogowego z udziałem prezydenckiej limuzyny przejął Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Opolu. Na autostradzie zostały przeprowadzone oględziny.

 

- Cały czas trwają oględziny samochodu. Jest on badany z udziałem różnych biegłych - podała w sobotę wieczorem Lidia Sieradzka.

 

PAP