Wiec zorganizowała, jak co roku, Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF) - niezmiennie druga siła w rosyjskim parlamencie.

 

Z kolei przed gmachem FSB, który dawnij był siedzibą KGB, na Łubiance zebrało się wielu krytyków Stalina na wiecu pod hasłem "Topografia terroru". Przypomniano o milionach ofiar stalinizmu. Obrońcy praw człowieka i liberalna rosyjska opozycja domagają się bowiem oficjalnego zakwalifikowania stalinizmu jako zbrodni.

 

W centrum Moskwy, na jednym z przystanków komunikacji miejskiej przy Dworcu Pawieleckim, pojawił się plakat z maską pośmiertną Stalina i napisem: "Umarł tamten, umrze i ten". Gdy stało się o tym głośno, m.in. za sprawą mediów społecznościowych, władze miejskie plakat usunęły.

 

PAP