W Kompanii Węglowej, której 11 kopalń i 4 zakłady mają najdalej do połowy roku przejść do PGG, trwa spór zbiorowy, w którym związkowcy chcą potwierdzenia, iż tegoroczne średnie miesięczne wynagrodzenia górników nie będą niższe niż w ubiegłym roku. Chodzi o pensje wraz ze wszystkim dodatkami, m.in. premią barbórkową, tzw. 14. pensją, deputatem, rekompensatą węglową itp.

 
"Jest otwarcie na rozmowy i zbliżenie stanowisk"

 
Po zakończeniu piątkowych rozmów zarówno przedstawiciele związków, jak i pełniący obowiązki prezesa Kompanii Węglowej Tomasz Rogala, zgodnie oceniali, że jest szansa na porozumienie w sprawie tegorocznych średnich wynagrodzeń. Kolejne spotkanie w tej sprawie odbędzie się 14 marca.

 
- Rozmowy są trudne, ale mam nadzieję, że w kolejnych dniach, 14 marca, będziemy dochodzić do porozumienia. Myślę, że to się uda - ocenił Rogala, który kieruje Kompanią od dziesięciu dni. Prezes nie podał szczegółów toczących się rozmów.

 
Optymistą był również Przemysław Skupin ze związku Sierpień 80.

 
- Mamy pewną nadzieję, że będzie podpisane porozumienie w kwestii płac na 2016 rok. Jest otwarcie na rozmowy i zbliżenie naszych stanowisk. Mam nadzieję, że 14 marca dojdzie do porozumienia - ocenił.

 
Postulat w ramach sporu zbiorowego - pozostaje aktualny

 
Skupin dodał, że podczas spotkania przedyskutowano temat średnich miesięcznych wynagrodzeń w dwóch poprzednich latach, w kontekście obecnego roku.

 
- Dochodzimy do wspólnego stanowiska, że nie zagraża to na dzień dzisiejszy ani firmie ani przyszłej firmie (PGG) - ocenił związkowiec z Sierpnia 80.

 
Przedstawiciele związków podkreślają, że postulat w ramach sporu zbiorowego - utrzymania tegorocznych średnich wynagrodzeń na poziomie z roku 2015 - pozostaje aktualny.

Minister Tchórzewski, w krótkim oświadczeniu po spotkaniu ze związkami, wskazał, że m.in. sprawa systemu wynagrodzeń musi być przedmiotem uzgodnień związkowców i zarządu spółki.

 
- Pozostają w tej chwili sprawy, które musi zarząd domówić ze stroną społeczną - organizacji wewnętrznej, jak i wypracowania pewnej formuły sposobu wynagradzania, poczynając od 1 czerwca - to jest najważniejsze w tej chwili i z tym załogę i zarząd zostawiam - powiedział minister.

 
Będzie wynik dodatni, będą pieniądze

  

Jak dodał, "jeżeli załoga - poprzez swoich przedstawicieli, związki zawodowe - oraz nowy zarząd, potrafią wypracować taką formułę pracy, żeby wynik PGG na koniec 2017 roku był dodatni, to w takiej sytuacji mamy pieniądze na inwestycje, w takiej sytuacji inwestorzy wchodzą - i to jest pewnik".

 
Podczas piątkowego spotkania minister - jak relacjonował - poinformował zarząd jak i związki zawodowe o obecnej sytuacji związanej z możliwością doinwestowania nowej Kompanii Węglowej, czyli Polskiej Grupy Górniczej. "Wygląda to dosyć dobrze" - ocenił.

 
- Rozmawialiśmy też o tym, żeby ustabilizować rynek węgla, żeby była pewna perspektywa i wiedza o tym, jaki jest kształt produkcji; żeby była specjalizacja w tej dziedzinie - też jest duża szansa, że te rzeczy będą uregulowane - zapewnił Tchórzewski. Minister odpowiadał też na pytania związkowców dotyczące notyfikacji w Komisji Europejskiej rozwiązań planowanych w ramach programu naprawczego dla KW.

 
PGG - jak mówił jeszcze przed piątkowym spotkaniem minister - "musi wystartować przed połową roku, dlatego, że system finansowania KW kończy się". Zdaniem Tchórzewskiego nowa Grupa "ma szansę tylko wtedy, kiedy znajdą się inwestorzy i kiedy firma będzie tak zorganizowana, żeby zamykała się na zero plus".

 


Wcześniej odwołany w końcu lutego ze stanowiska prezes KW Krzysztof Sędzikowski mówił, że PGG powinna powstać do 1 maja. Pytany o ten termin minister potwierdził, że „z punktu widzenia możliwości funkcjonowania w obecnej strukturze Kompanii Węglowej wygląda to tak, że 1 maja jest dniem optymalnym i - jeśli by nie wyszedł - niebezpiecznym” - mówił, tłumacząc, że PGG musi wystartować przed połową roku, aby możliwe było dalsze finansowanie działalności kopalń KW.

 
Oczekiwanie na audyt

 
Przed spotkaniem Tchórzewski mówił także, iż Ministerstwo Energii czeka na wyniki eksperckiego audytu w spółkach węglowych; chce przedstawić je stronie społecznej i znaleźć konsensus dotyczący koniecznych oszczędności w kopalniach. Pytany, czy tegoroczne wynagrodzenia górników Kompanii będą takie jak przed rokiem, Tchórzewski odpowiedział: „tego jeszcze nie wiem; myślę, że bezpośrednie płace miesięczne nie ulegną zmianie”. Minister przyznał, że zarządy spółek poszukują dalszych oszczędności.

 
- Poszukujemy maksymalnych oszczędności w funkcjonowaniu spółek górniczych. W każdej z nich w tej chwili są powołane społeczne zespoły audytowe, którym przewodzą parlamentarzyści. Każdy zespół ogląda wszystkie sprawy spółki, od systemu wydobycia, po rzeczy kosztowe, wydatki i inne. Będziemy musieli złożyć to związkom - przedstawimy to wszystko i dopiero złożymy system finansowy PGG - powiedział dziennikarzom minister przed spotkaniem ze związkami.

 


Wstępny raport z prac zespołu audytowego w Kompanii Węglowej, którym kieruje senator PiS Adam Gawęda, ma być gotowy 11 marca; w pozostałych dwóch spółkach węglowych - do końca marca. Tchórzewski podziękował ekspertom, którzy społecznie pracują w zespołach audytowych, za ich zaangażowanie.

 
Minister dodał, że praca zespołów audytowych ma pomóc w znalezieniu - jak mówił - "punktu stycznego", aby z jednej strony maksymalnie oszczędzić w firmie, z drugiej starać się uwzględnić oczekiwania strony społecznej. Zaznaczył, że nie chodzi jedynie o oszczędności na wynagrodzeniach.

 
- Bierzemy pod uwagę także znacznie zmniejszenie wynagrodzenia kierownictwa - wskazał Tchórzewski, który liczy na osiągnięcie konsensusu w rozmowach ze stroną społeczną. Zadeklarował uczciwość w rozmowach ze związkami.

 

PAP