Aby dostać się do gotówki, złodzieje użyli materiału wybuchowego. Eksplozja była tak silna, że części urządzenia poleciały na odległość kilku metrów.

 

Wcześniej jednak złodzieje zakleili pobliskie kamery monitoringu taśmami. Teraz taśmy są w rękach policyjnych techników, którzy liczą, że znajdą na nich odciski palców przestępców.

 

Według policji, zdarzenie najprawdopodobniej zostanie zakwalifikowane jako kradzież z włamaniem, za co grozi do 10 lat więzienia.

 

Polsat News