Do zdarzenia doszło po godz. 8 na oznakowanym przejściu dla pieszych w pobliżu skrzyżowania. Kobieta, która jechała samochodem Ford Fusion wjechała na pasy, przez które przechodził 9-latek. Z ustaleń policji wynika, że 20-latka na chwilę zatrzymała się, jednak później odjechała, choć świadkowie zdarzenia próbowali ją zatrzymać.

 

- Jedna z osób obecnych na miejscu zrobiła zdjęcie odjeżdżającego auta i  przekazała policji. Dokładnie widać było na nim numery rejestracyjne. Zdarzenie zarejestrowały też kamery monitoringu - powiedział Słomski.

 

Chłopiec został przewieziony do szpitala. Jest wystraszony, ale poza tym nie ma obrażeń. - Prawdopdobnie samochód nawet go nie drasnął - stwierdził policjant.

 

Jak wyjaśnił, kobieta nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu, za co grożą jej mandat i punkty karne.  Zdarzenie ostatecznie zostało zakwalifikowane jako wykroczenie, a nie przestępstwo. Sprawa trafi do sądu.

 

polsatnews.pl