W ciągu dziesięciu lat zarejestrowano 120 przypadków pedofilii, w sprawie których we Włoszech zapadły wyroki. Zostały oznaczone na mapie jako czerwone punkty. Każdy z nich jest opisany i zawiera odnośnik, który przenosi na stronę powiązaną z daną sprawą.

 

Żółte znaczniki dotyczą spraw, które sąd potwierdził, ale sprawca nigdy nie został skazany, najczęściej z powodu przedawniena sprawy. Czarne kropki są powiązane ze sprawami zagranicznych księży we Włoszech, którzy są przedmiotem śledztw w innych państwach, ale są chronieni przez Watykan.

 

Organizacja swoje dane zdobywa w sądach. Jej szef Francesco Zanardi przekonuje jednak, że "rzeczywista skala problemu nie jest znana". - Mamy tylko dane z ostatniej dekady, ale one i tak uzmysławiają nam, jak szeroki jest to problem - powiedział.

 

Zamiast wyroku - nowa diecezja

 

- Włoski rząd ma traktat z Watykanem, według którego księża nie są zobowiązani do informania organów ściagania o przypadkach molestowania dzieci. W innych państwach to poważne przestępstwo. We Włoszech to norma - dodał.

 

Zdecydowana większość przypadków molestowania we włoskim Kościele jest rozpatrywana przez wewnętrzny sąd w Watykanie. Jeśli oskarżonemu duchownemu zostanie udowodniona wina, większość z nich nie trafia do więzienia czy nawet nie zostaje zawieszona w swoich obowiązkach. Zostają przeniesieni do innej diecezji.

 

Mapę można znaleźć tutaj.

 

thelocal.it