Jak poinformował ppłk Głuszak, generałowie złożyli wypowiedzenie stosunku służbowego.

 

Były minister obrony narodowej jest przekonany, że przyczyną odejścia generałów jest zapowiadane przez obecnego szefa resortu "odwrócenie systemu kierowania i dowodzenia wojskiem".

 

- Dowództwo Generalne, któremu podlega 90 proc. armii, zostanie pozbawione swojej roli. Trudno się więc dziwić, że wielu oficerów zastanawia się, co dalej. W tak trudnej sytuacji międzynarodowej nie możemy pozwolić sobie, by lekceważyć tę sytuację - powiedział Siemoniak.

 

Podkreślił, że dymisje to złe informacje w kontekście zbliżającego się lipcowego szczytu NATO i intensywnych ćwiczeń wojskowych zaplanowanych na ten rok.

 

Powodem odejść mogą być zapowiedzi szefa MON, że kariery w wojsku nie zrobią osoby, które rozpoczęły służbę przed 1989 rokiem, oraz które ukończyły uczelnie w Związku Radzieckim - podaje RMF FM. Innym powodem mogą być też zmiany w wojskowym systemie emerytalnym.

 

Według radia, wśród generałów, którzy złożyli wypowiedzenia,  są m.in.: inspektor wojsk lądowych gen. Janusz Bronowicz i szef sztabu dowództwa gen. Ireneusz Bartniak.

 

Dowództwo Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych skupia dowódców wszystkich rodzajów wojsk. Odpowiada m.in. za dowodzenie jednostkami wojskowymi w czasie wojny i pokoju. 

 

polsatnews.pl, fot: PAP/Darek Delmanowicz