Siemoniak o dymisji pięciu generałów: to początek fali odejść w wojsku

Polska

- Nagłe odejście pięciu generałów Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych to zaledwie wierzchołek góry lodowej, początek lawiny - ocenił były szef MON Tomasz Siemoniaka. Jego zdaniem, powodem jest zła atmosfera w wojsku. Odejście pięciu z 23 generałów potwierdził w piątek ppłk Szczepan Głuszak, rzecznik Dowództwa.

Jak poinformował ppłk Głuszak, generałowie złożyli wypowiedzenie stosunku służbowego.

 

Były minister obrony narodowej jest przekonany, że przyczyną odejścia generałów jest zapowiadane przez obecnego szefa resortu "odwrócenie systemu kierowania i dowodzenia wojskiem".

 

- Dowództwo Generalne, któremu podlega 90 proc. armii, zostanie pozbawione swojej roli. Trudno się więc dziwić, że wielu oficerów zastanawia się, co dalej. W tak trudnej sytuacji międzynarodowej nie możemy pozwolić sobie, by lekceważyć tę sytuację - powiedział Siemoniak.

 

Podkreślił, że dymisje to złe informacje w kontekście zbliżającego się lipcowego szczytu NATO i intensywnych ćwiczeń wojskowych zaplanowanych na ten rok.

 

Powodem odejść mogą być zapowiedzi szefa MON, że kariery w wojsku nie zrobią osoby, które rozpoczęły służbę przed 1989 rokiem, oraz które ukończyły uczelnie w Związku Radzieckim - podaje RMF FM. Innym powodem mogą być też zmiany w wojskowym systemie emerytalnym.

 

Według radia, wśród generałów, którzy złożyli wypowiedzenia,  są m.in.: inspektor wojsk lądowych gen. Janusz Bronowicz i szef sztabu dowództwa gen. Ireneusz Bartniak.

 

Dowództwo Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych skupia dowódców wszystkich rodzajów wojsk. Odpowiada m.in. za dowodzenie jednostkami wojskowymi w czasie wojny i pokoju. 

 

polsatnews.pl, fot: PAP/Darek Delmanowicz

ml/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze